×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

Dlaczego Retina nie jest dobra dla fotografa

Opublikowane w Apple, foto mądrości, Photoshop |

27 lutego 2017

| przez Artur Nyk | 6 komentarzy


Gdy po raz pierwszy zobaczyłem ekran z Retiną, byłem zachwycony. Co za ostrość, detal, kolor! Zrobiłem spory test pierwszego MacBooka Pro z Retiną i byłem przekonany, że to najlepszy wybór dla fotografa. Nie sprawdziłem wtedy jednak jednej rzeczy: jak obrabia się zdjęcia na Retinie.

Przez trzy lata byłem przekonany o zaletach wysokiej rozdzielczości ekranu. Na spotkania chodziłem z iPadem z Retiną, albo gdy trzeba było,  pokazywałem zdjęcia na moim iPhonie. Efekt był rewelacyjny, fotografie wyglądały jeszcze lepiej niż na ekranie mojego matowego monitora 23″ full HD.

Jak bardzo się myliłem, okazało się na ważnej sesji, gdzie jak zawsze pracowałem z aparatem podpiętym do komputera. Ten sposób pracy, bardzo cenię za błyskawiczny podgląd zdjęcia na dużym ekranie. Zalet też jest więcej ale to temat na inny wpis. Sprawdzenie ostrości to jedna z najważniejszych kwestii i za każdym razem, gdy fotografuję ze statywu, najpierw robię próbne zdjęcia i dokładnie sprawdzam ostrość na całym zdjęciu. To była jedna z pierwszych sesji, które robiłem z nowym MacBook Pro z Retiną, pracowałem wtedy pod presją czasu jaki mi został do zachodu słońca, ale i tak dokładnie sprawdziłem ostrość zdjęcia. Była żyleta! Spokojnie skończyłem sesję i dopiero na drugi dzień, gdy oglądałem materiał na dużym monitorze zobaczyłem prawdę. Zdjęcia były lekko nie ostre!

 

Retina ma za dużą gęstość optyczną, by zawsze i bezbłędnie ocenić ostrość!

 

Czytaj więcej →

Co warte jest 50 Mpx czyli rok ( z kawałkiem ) z Canonem 5Ds

Opublikowane w Canon, sprzęt |

20 lutego 2017

| przez Artur Nyk | 7 komentarzy
McLaren 650s

Dawno już nie pisałem, cześć z was już pewnie zapomniała o moim blogu, ale zapewniam, że ciągle żyję i mam zamiar nadal pisać. Na karteczkach przylepionych koło monitora mam wypisane tematy, które chcę poruszyć, motywację już też w sobie znalazłem, przydadzą mi się jeszcze tylko wasze komentarze, bym widział, że czytacie :)

Dzisiejszy post zaplanowany miałem już bardzo dawno temu, miał się ukazać w lipcu 2016, kiedy to minął rok używania 5Ds, ale zerwałem wtedy ścięgno Achillesa, co unieruchomiło mnie na kilka miesięcy, zaraz potem zmarła moja Mama i blog, a także wiele innych spraw stało się bardzo mało istotne..

Teraz już jestem na chodzie i wracam coraz bardziej intensywnie do pracy, obiecałem też sobie, by regularnie pisać. Na początek raz w tygodniu, potem może częściej.  Jeśli więc kiedyś lubiliście czytać mojego bloga, to zapraszam znów. Czytajcie, komentujcie, udostępniajcie albo po prostu zostawcie jakiś znak, że tu byliście :)

Na Canona 5Ds przesiadałem się po siedmiu latach pracy na 1Ds mk3, którego uwielbiałem. I chociaż jakość zdjęć z tej Jedynki była wciąż bardzo dobra, to technologia ( i konkurencja ) szła do przodu, a ja z coraz większą niecierpliwością oczekiwałem 1Ds mk4. Na mojej liście marzeń była przede wszystkim większa rozdzielczość i szerzej rozstawione punkty autofokusa.  Gdy Canon zapowiedział wprowadzenie do sprzedaży 5Ds, ustawiłem się natychmiast w kolejce i jako jeden z pierwszych w Polsce kupiłem go. Dosyć szybko też przeprowadziłem dokładny test jakości obrazu w porównaniu do najważniejszego konkurenta czyli Nikona 810D, a także Canona 5D mk3. Oba artykuły na ten temat możecie przeczytać na moim blogu tu i tu.

Teraz, po ponad roku intensywnej pracy na 5Ds, mogę jednak powiedzieć o wiele więcej. Zacznijmy od minusów: Czytaj więcej →

5Dscanonsprzęt

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close