Wysoka czułość czyli w oderwaniu od rzeczywistości
Szukając miejsca na sesję, wybór padł na mój strych. Oświetlają go 3 nieduże okna, w tym dwa skierowane na południowy wschód i jedno na północ. Pogoda była znakomita, słońce świeciło bardzo intensywnie. Wystarczyło, że podniosłem czułość do 800 – 1250 ISO i przy przesłonach f2 -f2,5 miałem wystarczającą ilość światła. Pracowałem zamiennie na dwóch szkłach 50/1,4 i 85/1,8.
Wysoki kontrast, przepalone biele, ziarno. To wszystko tym razem mi nie przeszkadzało, a wręcz było dla mnie środkiem wyrazu i atutem. Całkowicie oderwałem się od mojej codziennej reklamowej rzeczywistości i bardzo dobrze się z tym czułem.
Tylko ja, aparat, statyw, światło i Enigma, która pozowała znakomicie, z naturalnym wdziękiem. Nic więcej nie było potrzebne.







Piekny ten strych! :)
Prawda? :)))
Klimatyczny masz ten strych
Jak miło czasami obejrzeć fotografie, po prostu fotografie :)
Dzięki :) Dla mnie też to oddech :)
Jak dla mnie to wszystko jest idealne :)
Cieszę się :)
Niesamowicie atrakcyjna kobieta
:)