×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

Archiwum autora: Artur Nyk

17 października 2011

| przez Artur Nyk

Nowa Lavazza

Właśnie pojawił się w sieci nowy kalendarz Lavazza. Nie jest on jeszcze tak znany jak kalendarz Pirelli, jednak wcale nie ustępuje mu rozmachem, a pewnie i budżetem:) Obserwuję kolejne wydania już od ponad 10 lat i zawsze czekam na to, co przyniesie następna odsłona.
Tym razem Lavazza zrobiła bardzo ciekawy i dosyć odważny krok. Na zdjęciach możemy zobaczyć autoportrety fotografów, którzy pracowali przy wcześniejszych edycjach. Gdy usłyszałem, o tym pomyśle, niezbyt wyobrażałem sobie, jak może to wyglądać. Jednak nie zawiodłem się (w większości…), fotograficy stworzyli obrazy, które chce się oglądać. Nie zabrakło pięknych kobiet, ani żartobliwego podejścia do samych siebie. Jak zwykle tylko Annie Leibovitz nie trafiła w mój gust. Co jak co, ale nie chciałbym cały miesiąc patrzeć na jej zdjęcie. Na szczęście nie będę musiał, bo szanse, że ten kalendarz trafi do moich rąk, są całkiem podobne do wygrania 6 w totolotku :)

To teraz zróbcie sobie dużą kawę, a najlepiej kilka i obejrzyjcie wszystko sami na stronie Lavazza. Znajdziecie tam nie tylko zdjęcia, ale też dużo materiałów z produkcji zdjęć i to nie tylko z najnowszego kalendarza. Znakomity serwis.

Mnie spodobały się najbardziej te zdjęcia :

Erwin Olaf

Thierry Le Goues
Mark Seliger
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia
komentarz

15 października 2011

| przez Artur Nyk

Agencje wspominają Steva…

Z tego, jak wielki wpływ na nasze życie miał i nadal ma Steve Jobs, nie wszyscy zdają sobie sprawę.  Wiele osób pewnie nigdy tego nawet nie zauważy. Natomiast środowisko grafików i agencji reklamowych to już inna sprawa. Tu nawet, jeśli chłopaki nie pracują na Makach (dziewczynki też :)), to zdają sobie sprawę z wpływu Apple i Steve’a na rozwój sprzętu i oprogramowania.

Nie dziwi mnie więc, że wiele agencji postanowiło oddać mu hołd. Nie chcę tu rozstrzygać, na ile było spowodowane to potrzebą serca, a na ile marketingiem….
Prace, które powstały, docierają chyba do każdego fana Apple… Często jest to  genialnie proste wykorzystanie infografiki znanej z Maków. Zestawienie wszystkich prac możecie zobaczyć na tym 
blogu.

Te zrobiły wrażenie na mnie.

Advertising Agency: DDB, Cairo, Egypt
Creative / Art work : Muhammad Salah

Advertising Agency: Leo Burnett Colombia
Copywriter: Marvin Leiva
Art Director: Jorge Valencia
Advertising Agency: San José, Costa Rica
Creative Director: David Carvajal
Art Director / Copywriter: David Carvajal

Advertising Agency: ACTIF Advertising Agency, Costa Rica
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Apple
komentarz

14 października 2011

| przez Artur Nyk

Po prostu

Powiem tak: Jestem zadowolony. Bo co tu więcej pisać, jestem zadowolony z tych zdjęć, a to dosyć rzadkie u mnie :)
Po lewej stronie jest Sonia, po prawej Klaudia Żogała. Aby było Wam łatwiej je rozróżnić, powiem, że Klaudia ma minimalnie niższą barwę głosu, a Sonia jest wyższa o 0,5 cm. Teraz już będziecie mogli je rozróżniać tak samo, jak ja. Czyli po ubraniach :) Na szczęście dziewczyny miały inne spódnice na sesji i tylko dzięki temu wiedziałem, jak do nich się zwracać.

Światło zrobiłem tutaj najprostsze z możliwych. Jedna lampa ze standardową czaszą świeci w ścianę po prawej stronie. Natomiast z lewej strony stoją tylko ekrany ze styropianu. I to wszystko. Ostatnio zauważyłem, że coraz mniej źródeł światła stosuję :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Jak to zrobiłem, sesja, sprzęt
komentarz

13 października 2011

| przez Artur Nyk

Wiejski tuning aparatu

Jestem w stanie zainteresować się jakimś aparatem ze względu na jego design. Bardzo sobie cenię wysiłek inżynierów i projektantów, by sprzęt wyglądał dobrze i przy tym był ergonomiczny.
Nie dziwi mnie też, gdy Leica czy Hasselblad robią limitowane serie wykończone tytanem albo platyną. Sprzęt jest wtedy astronomicznie drogi, ale w pełni użyteczny. Jasne jest, że nikt nie będzie zabierał takiego Hasselblada na sesję w kopalni, a co najwyżej wyciągnie go w niedzielę z sejfu, by jeszcze raz go wypolerować.

Gdy więc zobaczyłem „limitowaną” i „ekskluzywną” wersję Sigmy to padłem ze śmiechu.
Aparat wygląda jak Mercedes po wiejskim tuningu, choć stwierdzenie to jest obraźliwe dla Merca. Sigma z jej manią wielkości obiecuje 46 Mpix. Oczywistą oczywistością jest, że to nieprawda. Sigma zresztą przyznaje się, że tak naprawdę SD1 ma rozdzielczość 4800 x 3200 x trzy warstwy. Jeżeli więc zrobicie zdjęcie, zobaczycie realną rozdzielczość 15 Mpix.

Nie mam nic przeciw Sigmie, ale KTO by chciał zapłacić 9999 euro za te okropne drewniane okładziny??? Nawet nie da się z tymi założonymi drewienkami robić wygodnie zdjęć. Nie ma to jak pewny-śliski uchwyt :)
No i ten wygląd…. Widzieliście coś gorszego? Polecam obejrzeć zdjęcia w pełnej rozdzielczości, widać , że to ręczna robota, choć w tym przypadku to nie zaleta.

wszystkie zdjęcia pochodzą STĄD
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, sprzęt
komentarz

12 października 2011

| przez Artur Nyk

Czas wszystko zmienia

Te górnolotne stwierdzenie chcę odnieść do bardzo banalnej niby kwestii, czyli jak sami podchodzimy do obróbki naszych własnych zdjęć.
Przeglądałem dzisiaj bibliotekę w poszukiwaniu zdjęć dla klienta i przy okazji zacząłem się zastanawiać, jak dzisiaj obrobiłbym niektóre zdjęcia. Bo to, że będę inaczej na nie patrzył, jest pewne.
Czynników, które wpływają na nasz sposób myślenia o tym jak fotografia powinna wyglądać,  jest bardzo wiele. Od aktualnego stanu humoru, wpływu innych zdjęć, które ostatnio widzieliśmy po estetykę, do której chcemy dążyć i naszą wiedzę.
Postanowiłem szybko sprawdzić, jak dzisiaj wywołam zdjęcie, które kiedyś już obrobiłem i byłem zadowolony z efektu. Akurat trafiłem na zdjęcie, które pamiętam, że podobało mi się kolorystycznie.
Nie porównując nic, zacząłem ustawiać wszystko od zera. Dopiero, gdy skończyłem, porównałem oba zdjęcia. Najważniejszą różnicą jest podejście do koloru. Kiedyś podobało mi się ciepła tonacja, dzisiaj wybrałem czystsze biele.
Nowsza wersja Aperture znacznie lepiej radzi sobie też z czerwieniami, nie są płaskie i mają znacznie więcej szczegółów. Fotę robiłem Canonem 20D.

W zasadzie każde stare zdjęcie w tej chwili wywołałbym dzisiaj inaczej. I to jest najlepszy powód, by trzymać zawsze pliki RAW . Ciekawy jestem, jak wywołam to zdjęcie za rok czy dwa?

Ten przykład celowo wybrałem taki, bo tu nie ma zbyt wielu możliwości wywołania w sposób „normalny”. Oczywiście, pomijam stosowanie super filtrów zmieniających obraz kompletnie. Ale już obrabiając np. portret, można znaleźć dzisiaj zupełnie inną estetykę zdjęcia.
Może więc w Waszych archiwach jest sporo niepozornych zdjęć, które po nowej obróbce uznacie za bardzo dobre :)

Tak wywołałem w 2006  roku
A tak dzisiaj
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, Canon, foto mądrości
komentarz

11 października 2011

| przez Artur Nyk

Backup sprzętu

Wczoraj w komentarzach Igi poruszył ważną sprawę, oprócz backupu danych przydaje się backup sprzętu. To trochę trudniejsza sprawa, bo kupno dysku to nie jest astronomiczny wydatek, ale drugie body, czy obiektyw to już trochę gorzej.

Właściwie każdy sprzęt może się zepsuć, a najgorszy moment to awaria w trakcie ważnej sesji. Ja stosuję zasadę ograniczenia ryzyka. Jak to wygląda?
Jeżeli jadę na bardzo ważną sesję, gdzie będę potrzebował czterech lamp to oczywiście wezmę jeszcze z dwie zapasowe. Tak samo z optyką, nawet, jeśli mam już pewność, że będę pracował na konkretnym obiektywie, to wezmę też inne z podobną ogniskową. Tak na wszelki wypadek. I jeszcze jeden zupełnie inny, bo czasem nawet najlepszy pomysł nie sprawdza się w praktyce.

Podobnie robię z osprzętem, statywami, softami, czaszami itd. Jeżeli tylko mogę zabrać ze sobą więcej to robię to. Zawsze jednak w końcu dotrzemy do granic naszych możliwości sprzętowych i do wykorzystania całego naszego sprzętu. Co wtedy pozostaje? Telefon do przyjaciela :)

Dochodzimy tu do rozwiązania, które nie jest łatwo skopiować i wprowadzić w życie. A przynajmniej nie w parę dni. Ja zawsze wychodziłem z założenia, że znacznie korzystniejsza jest dla wszystkich współpraca, niż konkurencja.
Bo co mogę zyskać, jeśli w krytycznym momencie nie pożyczę obiektywu „konkurencyjnemu” fotografowi? Nic! Nie dostanę jego zlecenia, którego on nie będzie mógł zrobić. Nie zbuduję przewagi nad nim. Natomiast, jeżeli pożyczę mu wtedy obiektyw, to sam będę mógł liczyć na jego pomoc w przyszłości. To jest tak prosta zasada, że aż wielu jej nigdy nie zrozumie…

Aby móc się wymieniać sprzętem, potrzebna jest jeszcze kompatybilność. Dlatego razem ze znajomymi staramy się kupować sprzęt tych samych firm. Dzielimy się nawzajem doświadczeniami, co jak działa i nawzajem przekonujemy się do konkretnych marek. Dzięki temu praktycznie wszyscy znajomi fotograficy mają Canony. Kiedyś wszyscy pracowaliśmy na Bowensach, teraz po kolei przechodzimy na Elinchrom.

Wiem, że moja rada jest naiwnie prosta, ale postarajcie się dogadać w kilka osób, które się w miarę lubią i ufają sobie, by współpracować i pożyczać sobie nawzajem sprzęt, czy nawet wspólnie realizować pewne tematy.
To w końcu stara polska zasada:  Kupą Mości Panowie :)))

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Canon, Elinchrom, foto mądrości, porady, sprzęt
komentarz

10 października 2011

| przez Artur Nyk

Raz, dwa, trzy – psujesz się ty!

Nie jestem wielkim hazardzistą. A już zupełnie nie jestem skłonny do ryzyka, jeśli chodzi o bezpieczeństwo moich zdjęć. Pisałem już kiedyś, w jaki sposób dbam o backup moich bibliotek Aperture.

No i właśnie okazało się, że moja ostrożność przyniosła efekty. Padł mi bowiem dysk z kopią mojej głównej biblioteki Aperture. Na szczęście była to tylko kopia i do tego trochę nadprogramowa, bo trzecia. Normalnie mam dwie kopie, z tego jedna zawsze jest w innym miejscu, niż biblioteka. Ta trzecia była zrobiona całkiem dodatkowo, bo akurat miałem wolne miejsce. 
Teoretycznie więc nic się strasznego nie stało. Muszę tylko wysłać dysk do serwisu, bo jest na gwarancji i pewnie bez problemu dostanę nowy. Ale… Jeszcze parę miesięcy temu na tym dysku trzymałem właśnie główną bibliotekę… Kolejnym problemem jest to, że nie był to jakiś tani dysk, a Western Digital z najwyższej półki. Tylko teoretycznie brałem pod uwagę, że może paść taki dysk. To, że stało się inaczej, potraktujcie jako przestrogę!
To kto dzisiaj kupuje dysk, by zrobić kopię zdjęć?
PS. Jak mówi Tomek: Ludzie dzielą się na tych sprzed backupu i tych po backupie :)
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, foto mądrości, sprzęt
komentarz

9 października 2011

| przez Artur Nyk

Po czesku jeszcze raz…

Winny jestem jeszcze ostatnie spojrzenie na Czechy, jako miejsce pełne abstrakcji i specyficznego humoru. Tam ciągle zdarzały mi się dziwne historie.
Pewnego dnia, przechodząc z kumplem przez rynek w Jicinie, gdzie akurat były rozłożone najróżniejsze stoiska targowe, mój wzrok przyciągnęła duża przyczepa kempingowa z wietnamskim jedzeniem.
Trochę już znudziły mi się knedliki i miałem ochotę na coś innego. Podszedłem bliżej, by przyjrzeć się menu i w tym momencie gwałtowny podmuch wiatru poderwał do góry wielki parasol osłaniający stolik . Byłem najbliżej, więc szybko złapałem go, by nie przewrócił się. Z drugiej strony złapał go jakiś Czech i bardzo szybko coś zaczął mi tłumaczyć. Wietnamczyk, siedząc w swojej przyczepie, również coś po czesku krzyczał do mnie, nie przerywając jednak mieszania makaronu. Trochę to potrwało, nim zrozumiałem, że oni chcieli złożyć parasol, podczas gdy ja próbowałem go cały czas rozłożyć na nowo. Mój kumpel pokładał się ze śmiechu, widząc nasze próby opanowania parasola, a Wietnamczyk, w końcu właściciel parasola, non stop mieszał makaron i tylko wydawał nam polecenia, zamiast samemu nam pomóc…

Jeszcze więcej zabawy mieliśmy z autobusami. Próby zrozumienia rozkładu jazdy autobusów wiszących na przystankach, przekraczały nasze zdolności intelektualne. Co więcej, gdy poprosiliśmy o pomoc Kajetana, który jest przecież Czechem, on też stwierdził, że nie potrafi się w tym rozeznać. Jedyną szansą dla nas było zawsze sprawdzenie rozkładu w internecie. Autobusy zawsze pojawiały się wtedy, gdy według rozkładu nie powinno ich być.

Spotykałem też świetne napisy. Do moich ulubionych należy ten sprzed knajpy w Kutnej Horze :

W środku znalazłem ciekawą instrukcję, wiszącą nad pisuarami: Prosimy nie wrzucać niedopałków do pisuaru, wyciągamy je tymi samymi rękami, którymi przyrządzamy Wam drinki.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

6 października 2011

| przez Artur Nyk

Tauron Nowa Koszulka

Kilka dni temu chłopaki organizujący festiwal, poprosili mnie o zrobienie na szybko kilku zdjęć t shirtów do sklepu internetowego. Miało być szybko i bardzo katalogowo. Ale jak to często bywa, praca w dobrym towarzystwie dosyć szybko zmieniła się w zabawę i wymknęła się nam trochę spod kontroli :)

Co chwilę padał coraz bardziej szalony pomysł, jak powinno wyglądać katalogowe zdjęcie, oddające znakomitą jakość t shirtów oraz osobowości ich szczęśliwych nabywców. No i w pewnym momencie padła decyzja: torby na głowę! Po 10 minutach zdjęcia były gotowe. Chciałbym na co dzień robić takie szybkie sesje. A jaka oszczędność na wizażystce i fryzjerze…

Gdyby ktoś zdecydował się na taką twarzową koszulkę tu jest link.

Oto kilka słów zachęty :
„Tak, nie jest to mistrzostwo fasonu, gatunku i jakości.

Tak, nie jest to szczyt mody.
Ale ciągle to wspomnienie TNM 2011!
Ciuchy idealne na co dzień, od święta, do sprzątania, na spacer z psem i na intymne chwile przy jesiennym paleniu liści. Białe skontrastują się z letnią opalenizną, czarne podkreślą bladość!
Jeżeli nie kupiliście ich na festiwalu, możecie ogarnąć sobie coś teraz!”

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
sesja
komentarz

6 października 2011

| przez Artur Nyk

Steve Jobs…

To była pierwsza informacja, jaką usłyszałem dzisiaj. Zaskoczyłeś nas Jobs…. Niestety.

O Apple usłyszałem po raz pierwszy w latach 80-tych na lekcjach informatyki od naszego nauczyciela, który miał takie same nazwisko, jak współtwórca marki, czyli Woźniak. Po kilku latach, gdy zaczynałem pracę, znowu natknąłem się ma Maki w agencjach reklamowych. Zdążyłem już wtedy zapomnieć wszystko, co nauczyłem się w szkole i komputery znowu były dla mnie czarną magią, skok technologiczny na początku lat 90-tych był olbrzymi. Ale mimo tego na Makach potrafiłem zrobić proste operacje, kierując się tylko intuicją.
Do kupna pierwszego własnego Maka przekonał mnie Aperture. Śledziłem ten program od pierwszych zapowiedzi i automatycznie zacząłem czytać o komputerach. Pamiętam do dziś, jak z fascynacją oglądałem stronę Apple i odkrywałem, jak dobrze może być zaprojektowany interface i jak ładnie może to wyglądać. Teraz jestem wielkim fanem lub, jak mówią ludzie, którzy nie lubią tej marki, wyznawcą Apple. Nie wiem, ile osób przekonałem do używania urządzeń z jabłkiem? Sporo. Nigdy nie musiałem ich specjalnie przekonywać, po prostu pokazywałem, jak działa Mak, Aperture, iPhone.

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że Apple jest lepsze. Nie zależy mi na tym. Wystarczy, że mnie i wielu innym osobom Steve bardzo ułatwił życie i za to bardzo mu dziękuję.
Czytam na forach wypowiedzi wielu osób i czuję to, co one. Smutek, jakby odszedł ktoś bliski..
Od dzisiaj nazwa iPhone 4S jest tłumaczona jako For Steve.

Jedna z najnowszych funkcji systemu Apple to iCloud. Ma ruszyć oficjalnie za kilka dni. Steve chciał chyba sam wszystkiego dopilnować z góry… Powodzenia Steve…

Zobaczcie jeszcze ten film, warto.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Apple
komentarz
← 1 … 31 32 33 34 35 … 60 →

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close