×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

6 października 2011

| przez Artur Nyk

Tauron Nowa Koszulka

Kilka dni temu chłopaki organizujący festiwal, poprosili mnie o zrobienie na szybko kilku zdjęć t shirtów do sklepu internetowego. Miało być szybko i bardzo katalogowo. Ale jak to często bywa, praca w dobrym towarzystwie dosyć szybko zmieniła się w zabawę i wymknęła się nam trochę spod kontroli :)

Co chwilę padał coraz bardziej szalony pomysł, jak powinno wyglądać katalogowe zdjęcie, oddające znakomitą jakość t shirtów oraz osobowości ich szczęśliwych nabywców. No i w pewnym momencie padła decyzja: torby na głowę! Po 10 minutach zdjęcia były gotowe. Chciałbym na co dzień robić takie szybkie sesje. A jaka oszczędność na wizażystce i fryzjerze…

Gdyby ktoś zdecydował się na taką twarzową koszulkę tu jest link.

Oto kilka słów zachęty :
„Tak, nie jest to mistrzostwo fasonu, gatunku i jakości.

Tak, nie jest to szczyt mody.
Ale ciągle to wspomnienie TNM 2011!
Ciuchy idealne na co dzień, od święta, do sprzątania, na spacer z psem i na intymne chwile przy jesiennym paleniu liści. Białe skontrastują się z letnią opalenizną, czarne podkreślą bladość!
Jeżeli nie kupiliście ich na festiwalu, możecie ogarnąć sobie coś teraz!”

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
sesja
komentarz

6 października 2011

| przez Artur Nyk

Steve Jobs…

To była pierwsza informacja, jaką usłyszałem dzisiaj. Zaskoczyłeś nas Jobs…. Niestety.

O Apple usłyszałem po raz pierwszy w latach 80-tych na lekcjach informatyki od naszego nauczyciela, który miał takie same nazwisko, jak współtwórca marki, czyli Woźniak. Po kilku latach, gdy zaczynałem pracę, znowu natknąłem się ma Maki w agencjach reklamowych. Zdążyłem już wtedy zapomnieć wszystko, co nauczyłem się w szkole i komputery znowu były dla mnie czarną magią, skok technologiczny na początku lat 90-tych był olbrzymi. Ale mimo tego na Makach potrafiłem zrobić proste operacje, kierując się tylko intuicją.
Do kupna pierwszego własnego Maka przekonał mnie Aperture. Śledziłem ten program od pierwszych zapowiedzi i automatycznie zacząłem czytać o komputerach. Pamiętam do dziś, jak z fascynacją oglądałem stronę Apple i odkrywałem, jak dobrze może być zaprojektowany interface i jak ładnie może to wyglądać. Teraz jestem wielkim fanem lub, jak mówią ludzie, którzy nie lubią tej marki, wyznawcą Apple. Nie wiem, ile osób przekonałem do używania urządzeń z jabłkiem? Sporo. Nigdy nie musiałem ich specjalnie przekonywać, po prostu pokazywałem, jak działa Mak, Aperture, iPhone.

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że Apple jest lepsze. Nie zależy mi na tym. Wystarczy, że mnie i wielu innym osobom Steve bardzo ułatwił życie i za to bardzo mu dziękuję.
Czytam na forach wypowiedzi wielu osób i czuję to, co one. Smutek, jakby odszedł ktoś bliski..
Od dzisiaj nazwa iPhone 4S jest tłumaczona jako For Steve.

Jedna z najnowszych funkcji systemu Apple to iCloud. Ma ruszyć oficjalnie za kilka dni. Steve chciał chyba sam wszystkiego dopilnować z góry… Powodzenia Steve…

Zobaczcie jeszcze ten film, warto.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Apple
komentarz

4 października 2011

| przez Artur Nyk

Dobre wieści ale tylko dla nikoniarzy…

W sieci, a konkretnie na Peta Pixel, można znaleźć już zapowiedzi nowego Nikona D800. Powiem szczerze, trochę mnie wbiło w fotel. Nowa maszyna ma mieć rozdzielczość 36 MP! To, powiedzmy, pewien postęp w stosunku do D700 z jego 12 MP…
Aparat podobno pojawi się za miesiąc czy dwa, co jest bardzo prawdopodobne, w końcu idą święta to sprzedaż będzie murowana.
Mam nadzieję, że Canon nie każe długo czekać i pokaże coś odpowiednio dobrego. Na razie ewentualnie możecie wydłubać sobie 1D z drewna :)

Na tej samej stronie znalazłem jeszcze jedną informacje, która tym razem tylko canonierów zainteresuje. Canon planuje „trzeci krąg”, czyli jeszcze jeden pierścień na obiektywie, który będzie służył do zmiany przesłony. Przyda się to głównie do płynnej  zmiany przesłony w trakcie kręcenia filmów. Jakoś bardzo wielkiego wrażenia nie robi na mnie ta informacja, może dlatego, że nie zajmuję się filmowaniem (lub, jak wiele osób mówi, „kamerowaniem”, to mój ulubiony zwrot „po polskiemu”).
Na 3 listopada Canon zapowiedział wielką imprezę w Hollywood, jest więc szansa, że będzie to pretekst do pokazania nowej filmowej kamery, czyli 5Dmk3. Oby miała przy okazji tak z pół mega piksela więcej niż D800 :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Canon, Nikon, sprzęt
komentarz

4 października 2011

| przez Artur Nyk

Nyk znowu testuje NIK czyli test nieobiektywny Snapseed

W dniu prezentacji nowego ajfona 4S lub/i 5 chcę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami na temat obróbki zdjęć bezpośrednio w telefonie. Mam od dłuższego czasu zainstalowany w ajfonie Photoshop Express, ale jakoś nie przypadł mi on do gustu. Próbowałem nawet teraz coś w nim zrobić, ale od razu się zdenerwowałem sposobem regulacji parametrów. Koniec, ten PS jest zły.

Tu poszalałem i użyłem, ile fabryka dała :) wszystkie możliwe filtry.  

Mam też drugi program, którym dzisiaj napiszę, to Snapseed. Mam go od paru dni i od razu stwierdziłem, że podoba mi się. Za pierwszym razem zrobiłem nim byle jakie zdjęcie i w szybki sposób przekształciłem obraz w coś całkiem interesującego. Niestety nie mogę go pokazać, bo wydałoby się, gdzie to robiłem :)

Pomijam ogólną kwestię, czy w telefonie powinno się obrabiać zdjęcia. Mały ekran nie zachęca przecież do tego, a i moc obliczeniowa nie dorównuje komputerom. Podobno nowy ajfon będzie mocarzem graficznym, więc ten problem odpada, a czasem przecież będąc w szczerym polu, też można podrasować zdjęcie, jeśli trzeba je wysłać natychmiast.
Tu nadmienię jeszcze, że kupiłem właśnie kartę SD Eye-fi, która bezprzewodowo będzie mi wysyłać zdjęcia do komputera przez Wi Fi oraz do ajfona. Będzie więc okazja, by czasem coś na bieżąco podciągać graficznie. Oczywiście, możecie się spodziewać testu Eye-fi za jakiś czas.

Wracając do Snapseed, przygotowałem w nim trzy zdjęcia z wykorzystaniem większości możliwości.
Praca jest bardzo prosta i intuicyjna, ja bardzo nie lubię czytać instrukcji i udało mi się obrobić zdjęcia bez zaglądania do niej. Ale kto wie, może program ma jeszcze jakieś możliwości, na które nie trafiłem?
Na początku wybieramy, czy chcemy zrobić zdjęcie, czy wziąć gotowe z biblioteki telefonu. Gdy to zrobimy, mamy do dyspozycji 11 funkcji, od automatyki, kadrowania, po zaawansowane miejscowe korekty i filtry efektowe, czy dodawanie ramek.

Po wybieraniu jednej z funkcji mamy do dyspozycji  zwykle kilka parametrów, których wartości możemy regulować. Aby przełączać między nimi, wystarczy przesuwać palec po dowolnym miejscu ekranu w górę lub w dół. Następnie regulacji dokonujemy przesuwając palec w prawo lub lewo. I to cała filozofia. Niby w PS Express działa podobnie, ale precyzja jest tam beznadziejna. Tu można bardzo dokładnie ustawić wartość parametru. W każdej chwili możemy sprawdzić, jaki efekt dały nasze ustawienia, naciskając symbol obrazka w górnym prawym rogu zobaczymy, jak wygląda zdjęcie tych ustawień.

Zakres selektywnej obróbki pokazuje nam maska, regulować ją można przez gest „szczypania”, tak jak powiększamy normalnie w ajfonie zdjęcia.

Potem zatwierdzamy efekt, naciskając prawą strzałkę na dole lub rezygnujemy, naciskając lewą strzałkę. W widoku wyboru funkcji, dotykając zdjęcie, zobaczymy jego oryginał.

Zatwierdzenie efektu sprawia, że program musi go zapisać, co niestety trwa chwilę, zwykle parę sekund. Nie ma więc wielkiego problemu i jest tu jedyny moment, gdy musimy na coś poczekać. Gdy zdjęcie jest gotowe, mamy do dyspozycji kilka opcji. Możemy je oczywiście zapisać, ale też od razu wysłać mailem, na Flickr lub Facebook albo wydrukować. Facebook jest tu trochę dyskryminowany, gdyż w zależności, jak trzymamy telefon, opcja się pokazuje albo nie.

Obróbka przebiega szybko, regulacje są precyzyjne, a co z jakością? Jak wpływa na obraz stosowanie dziwnych filtrów?
Oto dwa zrzuty ekranu z Aperture przy powiększeniu zdjęcia na 100% (klik aby zobaczyć 100%). Pierwsze jest obrobione w Snapseedzie, drugie to oryginał (foty robiłem oczywiście ajfonem,  czułość 250 ISO). Uważam, że tu też jest bardzo dobrze.

I na koniec efekt mojej zabawy/pracy :) Dodam jeszcze, że program jest darmowy. Zainteresowało mnie więc, kto robi takie aplikacje, okazało się, że to właśnie NIK, producent m.in. Silver Efex PRO2, o którym ostatnio pisałem.

Tu oprócz regulacji jasności, kontrastu i nasycenia, użyłem filtrów: Drama, Grunge, Center Focus.

oryginał

Tu zrobiłem normalną obróbkę i dodałem mały efekt Drama oraz lokalnie skontrastowałem tabliczkę z napisem i przyciemniłem lewą stronę.

oryginał

I wreszcie obróbka czarno-biała + małe ziarno, czyli to, za co lubię Silvera, na końcu znowu mała Drama:) To wyciągnęło fajnie posadzkę

oryginał

Jeszcze słowo o miejscu, gdzie zrobiłem te foty. Jest to dawna walcownia Huty Szopienice. Na razie to tylko dokumentacja, a sesja, mam nadzieję, dopiero powstanie :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, Photoshop, sprzęt, test
komentarz

3 października 2011

| przez Artur Nyk

Zdjęcia hurtem

Jeszcze raz dzisiaj pokażę zdjęcia z Olą Kuligowską do Forum Magazyn i więcej nie będę do tego wracał :) Możecie teraz zobaczyć, jak zdjęcia z sesji plenerowej wyglądają w gotowym layoucie. Proporcje gazety nie są niestety zgodne z oryginalnymi proporcjami zdjęć, co skutkuje innymi kadrami, niż to, co widzieliście wcześniej. Przy okazji też wyjaśnia się, dlaczego w kilku przypadkach robiłem kadry z dużą ilością pustego miejsca. Gdzieś musiały się zmieścić napisy :)

Mam też tu trzy montaże, pierwszy z Olą i jeszcze dwa z dziećmi. Robiąc zdjęcia na bieżąco, robiliśmy szybkie montaże, by sprawdzić, czy kompozycja jest taka, jak oczekiwana.

Robiąc packshoty sprzętu, zaproponowałem, by zrobić je „na modelu”. Powody były dwa, po pierwsze, bardziej podoba mi się, gdy sprzęt trochę „uczłowieczamy”, po drugie tak było też szybciej :)

Może tylko wycięcie modela i pozostawienie samej ręki zwisającej z góry kartki nie było dobrym rozwiązaniem :)

Czarna pleksi. Łatwy sposób na atrakcyjne tło i jeszcze łatwiejszy na zapewnienie sobie spędzenia długich godzin na czyszczeniu go z miliona pyłków :)

Zastane światło w Almi Decor i gotowa aranżacja. Tu napracowałem się najmniej :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Jak to zrobiłem, realizacje, sesja
komentarz

30 września 2011

| przez Artur Nyk

Ciemne światło czyli fotografujemy bieliznę

Z okazji piątkowego Dnia Chłopaka czas na zdjęcie bielizny :) Oczywiście z magazynu Forum i znowu z Olą Kuligowską. I nie są to ostatnie zdjęcia z nią, jakie jeszcze zobaczycie :)
Wszystkie zdjęcia robiliśmy w sklepie Almi Decor oddzieleni od klientów jedynie zasłonami. Miłe panie wyłączyły nam światło i nagle zrobił się klimat, jak w studio, było ciemno i jedynie moja lampa oświetlała Olę. Użyłem tylko jednego softu, Wafer 100×140 Bowensa. Mam go od 12 lat i jest to jeden z moich najbardziej ulubionych softów. W połączeniu z ciemnym tłem, jednym, miękkim źródłem światła bardzo łatwo stworzyć klimat, który ja nazywam ciemnym światłem. 
Aby go stworzyć, ustawiam soft bardzo blisko fotografowanej postaci pod dużym kątem (prawie równolegle), tak, aby światło ślizgało się po dziewczynie. I to wszystko. Reszta polega na pracy z modelką :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Bowens, Jak to zrobiłem, realizacje, sesja, sprzęt
komentarz

29 września 2011

| przez Artur Nyk

Forum Magazyn

Kontynuuję publikację moich zdjęć z ostatniej sesji dla Forum. Oto kilka przykładowych stron magazynu. Uważam, że zdjęcia robione pod konkretny layout pokazywane powinny być w ten sposób.
Wyglądają wtedy zwykle znacznie lepiej, niż gdybym pokazał je osobno, jako równorzędne zdjęcia.
Wszystkie główne zdjęcia były świecone białym beauty dishem 70 cm Elinchrom  (z lewej strony) + wafer 100×140 Bowensa jako kontra. Proste i bardzo uniwersalne światło, a przy tym świetnie nadające się do takich zastosowań.
Nie mam jeszcze pełnego pdfa z magazynem, ale jak tylko go dostanę, to będę się dalej chwalił :) Jest tam jeszcze parę zdjęć, z których jestem zadowolony, np. bielizny…

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Elinchrom, Jak to zrobiłem, realizacje, sesja
komentarz

29 września 2011

| przez Artur Nyk

Paryż w Gliwicach

Wreszcie mogę opublikować zdjęcia z ostatniej sesji do magazynu Forum. A ponieważ jest ich ponad 150, będę Was systematycznie nimi zasypywał :) To bardzo fajne uczucie, gdy cała kilkudziesięciostronicowa gazeta jest wypełniona moimi zdjęciami. Jedynie okładki są autorstwa Marcina Tyszki, ale to raczej dobre sąsiedztwo :)

Dzisiaj na początek moje ulubione zdjęcia z tej sesji, czyli fotografie plenerowe przygotowane zresztą w Silver Efex Pro2, o czym ostatnio pisałem. Pozowali oczywiście Ola Kuligowska i Jacek Jelonek.

Nie lubię pisać o tym, co chciałem uzyskać, opisywać, co jest na zdjęciach, dopisywać teorię. Zdjęcia jakie są widać i koniec. Albo się podobają albo nie. Dzisiaj pokażę je bez żadnego opisu, a potem zobaczycie je jeszcze w kontekście klimatu gazety.
Ja najbardziej zadowolony jestem z pierwszego zdjęcia skaczącej Oli. Jak to robiłem, można było zobaczyć na zdjęciach z backstage’u. Światło w większości jest zastane, słońce było prawie dokładnie za plecami Oli. Zdjęcie robiliśmy między 09:30, a 10:00. Pamiętam dokładnie godziny, bo fontanna pracuje w określonych godzinach :) Z boku, z lewej strony doświetlałem Deep Octą 100 Elinchroma.

Canon 24-105/4 L IS,  67mm f4  1/200s  ISO100
Kolejne zdjęcie robiliśmy na rynku ok 12:00, czyli w najgorszej możliwej porze, jeśli chodzi o światło. Widać u Jacka głębokie cienie pod oczami. Nie chciałem doświetlać tego lampą, bo mogłoby to spłaszczyć obraz i jedynie trochę blendą rozbiliśmy cienie. Pewną trudnością było też zrobienie zdjęcia w momencie, gdy w kadrze nie ma innych ludzi, na rynku nie jest to łatwe.
Tak, rejestracja jest wmontowana, miałem do dyspozycji tylko taką rysunkową niestety.

Canon 85/1,8 USM,  85mm  f3,2  1/8000s  ISO200

 Ta fotografia zrobiona jest o 13:10 wyłącznie w świetle zastanym. Częściowo rozbite jest ono przez liście drzew po lewej stronie.

Canon 24-105/4 L IS,  40mm  f5,6  1/640s  ISO400
Po obiedzie pod Urzędem Miasta zrobiłem tę fotę, znowu korzystając z pomocy drzew. Pierwotnie chciałem czekać, aż słońce dotrze do fontanny, jednak w pewnym momencie tak spodobało mi się światło przefiltrowane przez liście, iż zdecydowaliśmy się fotografować. Była 15:20.

Canon 24-105/4 L IS,  60mm  f8  1/160s  ISO400

0 16:30, gdy robiłem to zdjęcie, światło miało już piękny ciepły kolor, bardzo przydatny przy czarno-białej fotografii :), ale nadal było bardzo ostre. Ola jest doświetlona dużą białą blendą stojącą po lewej stronie. Pracowaliście kiedyś z kotem na planie? Ja parę razy i efekt zawsze jest kwestią szczęścia. Tym razem kot prawie dobrze pozował. Problemem był tylko ogon, który schował się za kotem, ale był widoczny jego cień. Musiałem więc przykleić mu drugi ogon :)

Canon 24-105/4 L IS,  32mm  f8  1/200s  ISO400
Finalne zdjęcie zrobiłem o 18:15. Tu już obyłem się bez blendy, trzeba było tylko pilnować Jacka, by nie patrzył zbyt nisko, bo znowu tworzyły się cienie pod oczami. Musiał więc patrzyć się dokładnie w słońce, co nie było dla niego łatwe

Canon 24-105/4 L IS,  55mm  f11  1/125s  ISO200
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Elinchrom, Jak to zrobiłem, plenery, realizacje, sesja
komentarz

27 września 2011

| przez Artur Nyk

Jak sprzedać aparat

Przypomniała mi się dzisiaj historia sprzedaży mojego aparatu. Działo się to trzy aparaty temu, czyli chyba w 2005 roku. Ponieważ przesiadłem się na Canona 5D, miałem do sprzedania 20D. Aparat był w dobrym stanie po ponad dwóch latach pracy i przebiegu, który szacowałem na około 70.000 zdjęć.
Wystawiłem go na aukcji za 1 zł bez ceny minimalnej i dokładnie opisałem stan i historię użytkowania, a nawet podałem telefon, gdyby ktoś chciał zadać dodatkowe pytanie. No i zaczęło się…

Najpierw zrobił się na aukcji duży ruch i szybko cena osiągnęła około 500 zł. Wtedy zaczęły się smsy. A ile jest bad pikseli? A za 600 zł sprzeda pan na już? A ile razy był czyszczony? A dlaczego tak drogo? A ja go kupię, ale za 400 zł. A niech pan zadzwoni do mnie to zadam parę pytań. A ile jest bad pikseli? A jaki jest przebieg? A ile jest bad pikseli? A był już naprawiany? Jak to nie ma bad pikseli? Muszą jakieś być! A ja to bym go kupił, bo od profesjonalisty to na pewno dobry. A na pewno jest zepsuty, bo dlaczego bym go sprzedawał?

Właśnie Canonem 20D zrobiłem to zdjęcie. Dobry aparat to był :)

W którymś momencie przestałem już reagować na kolejne genialne pytania o bad piksele i propozycje sprzedania poza aukcją poniżej aktualnej ceny. Miałem jednak wrażenie, że trafiłem do alternatywnego świata, gdzie ludzie do myślenia używają chyba łokci, ale na pewno nie mózgu.

Były też bardziej konkretne propozycje. Zadzwonił jeden gość i powiedział, że bardzo chce go kupić, ale przed licytacją chciałby zobaczyć aparat. Umówiłem się w jakiejś knajpie w Warszawie, przyniosłem aparat pięknie zapakowany w pudełko. Facet przyszedł i w pierwszych słowach stwierdził, że nie będzie oglądał aparatu, ponieważ nie zna się na tym. Za to wymyślił, by zrobić przegląd Canona w serwisie. Na mój koszt. Miałem pewne trudności z wytłumaczeniem mu, że skoro dzisiaj mamy sobotę, a w niedzielę kończy się aukcja, to ciężko mu będzie w poniedziałek po przeglądzie licytować…..

W końcu Canona kupił ktoś z Wrocławia (w normalnej rynkowej cenie). Nawet nie spytał się o bad piksele, obejrzał pobieżnie, zapłacił i pojechał do domu. Mam nadzieję, że dobrze mu służy do dzisiaj.

Jeżeli jeszcze kiedyś będę sprzedawał aparat na aukcji, treść ogłoszenia będzie następująca :

Sprzedam Canona, z dużym przebiegiem, wszystko działa. NIE MA BAD PIKSELI!!!! Nie odpowiadam na smsy! Nie sprzedam poniżej aktualnie osiągniętej ceny. I NIE MA BAD PIKSELI!!!

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Canon
komentarz

27 września 2011

| przez Artur Nyk

Obrobiępotem czyli jak zapchać dyski

Mam znajomego, który zaraz po sesji kasuje wszystkie zdjęcia, z których nie jest zadowolony. Zawsze uważałem takie zachowanie za ekstremalne. Przecież to, co w tej chwili mnie nie satysfakcjonuje, za jakiś czas może się spodobać. Wiele razy miałem już sytuacje, gdy zaglądając do sesji po długim czasie odkrywałem jedno czy dwa zdjęcia wcześniej uznane za prawie odpady, a teraz nagle zaczynały mi się podobać. Można powiedzieć, że były to foty wyprzedające swoją epokę :)))
A na poważnie, to bardzo często zaraz po sesji podchodzimy do wyników naszej pracy bardzo subiektywnie. Dlatego staram się nigdy nie wybierać zdjęć od razu po ich zrobieniu, gdy w głowie mam jeszcze świeże wspomnienia z tego, jak wyglądała sesja, przemieszane z wcześniejszymi wyobrażeniami, jak powinna wyglądać.

Nie kasuję też zdjęć nieudanych, bo często przydają się jakieś małe ich fragmenty do montażu głównego zdjęcia. W końcu nadchodzi jednak moment, gdy foty są obrobione i nic już nie uzasadnia trzymania na dysku zdjęć typu Przydadząsiędomontażu, a jednak zawsze mam opory przed kasowaniem. A może jeszcze się przydadzą do czegoś? A może szkoda kasować? A może…

Tytułowa kategoria Obrobiępotem to zdjęcia, które są prawie dobre. Czyli, ani nie są dostatecznie dobre, by się nimi chwalić, ani dostatecznie złe, by je szybko skasować. Oczywiście zawsze brak czasu, by się nimi zająć, bo są ważniejsze rzeczy, ale też szkoda całkiem o nich zapominać, bo jakiś potencjał w nich jest. Jestem w stanie wymyślić wiele zastosowań dla takich zdjęć, byle tylko ich nie kasować. I zwykle mam rację, bo raz na jakiś czas muszę sięgnąć po takie zdjęcie, by np. pokazać klientowi, jak można zrealizować dany temat.

Mam też całe połacie dysków zapchane zdjęciami Toteżjestfajne. Są to głównie fotografie ludzi, gdy w trakcie sesji zrobiłem sporo dobrego materiału, a potrzebne było tylko kilka ujęć. Mam więc masę podobnych klatek, które nie są tak dobre, jak wybrane zdjęcie, ale szkoda je kasować. A może za dwadzieścia lat ta osoba zdobędzie wielką sławę i wtedy zrobię na nich wielką fortunę :)

W ten prosty sposób mam już 1,5 TB zdjęć i cały czas ich ilość rośnie :) Aby jakoś zapanować nad tą ilością zdjęć, podzieliłem je na trzy biblioteki w Aperture i dzięki temu te wszystkie mniej „potrzebne” zdjęcia mam w dodatkowych bibliotekach, do których zaglądam tylko wtedy, gdy potrzebuję. Co jakiś czas biorę się za kasowanie, ale idzie mi to bardzo trudno… Przecież szkoda :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, foto mądrości
komentarz

Nawigacja

Starsze
Nowsze

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close