×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

16 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

debilenadrodze.pl

Kiedyś wracając z Wodzisławia z sesji, spotkałem taką ilość debilnych kierowców, że zacząłem bardzo poważnie zastanawiać się na stworzeniem bloga o adresie debilenadrodze.pl. Miałbym prawie codziennie nowy temat do opisywania.
A dzisiaj znowu wracając z Wodzisławia w gigantycznej ulewie, gdzie widoczność był ograniczona do 20-30 metrów, zobaczyłem gościa, który wprawił mnie swoim manewrem w najwyższe zdziwienie. Pomijam ludzi, którzy w tych warunkach jechali bez świateł, czy wyprzedzali nic nie widząc. To są już tak normalne zachowania, że nie warto o tym pisać. Natomiast mój dzisiejszy idol przejechał bardzo ruchliwe skrzyżowanie ( 4 pasy) na czerwonym świetle, powoli manewrując pomiędzy samochodami, które zatrzymywały się ze zdziwienia. Cud, że nikt nie wjechał w tego bałwana, bo na wszystkich pasach było mnóstwo samochodów. Nawet nikt nie zatrąbił. Cud :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, samochody
komentarz

15 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

Wieczór bułgarski w Kato

Wieczory bułgarskie to nowa świecka tradycja jaką wprowadziliśmy z moim kumplem Idolem w ubiegłym roku po powrocie z Bułgarii. Wcześniej po prostu szliśmy na piwo, a teraz po nazwaniu tego znamienitego wydarzenia jego ranga znacznie wzrosła.
To już drugi WB w Kato. I chyba będzie to jedno z moich ulubionych miejsc za względu na specyficzny klimat. Najbardziej podobają mi się leżaki ustawione w „ogródku”czyli po prostu na zwykłym śląskim podwórku. Nie potrafię nawet dokładnie określić, na czym polega specyfika tego miejsca. Zobaczcie sami.

 

Kopia napisu z naszego brutalistycznego dworca
zawsze lubiłem fotografować fajne napisy

 

 

część klimatu knajpy bierze się z braku remontu i bardzo dobrze:) wyobrażacie sobie, ile kosztowałoby zrobienie takiego tynku na zamówienie?
i jak pięknie kontrastuje to z nowoczesnością
i to, co wczoraj najbardziej mnie interesowało
oczywiście chodzi mi o ten wentylator, strasznie gorąco było…
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

13 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

O ślepej wierze w nawigację i punktualności

Jechałem dzisiaj do Żor na zdjęcia w nowe miejsce. Wpisałem adres do mojego ajfonu, wrzuciłem sprzęt do samochodu i w drogę. Najpierw jakieś 40 km prosto, a potem gąszcz małych uliczek. Zaczęło się robić źle, gdy przed wjazdem do centrum zobaczyłem znak „zakaz wjazdu”. Remont. No to w lewo i korek, bo kolejny remont. Do tego stłuczka pana z panią. Gdy już  ich ominąłem, ajfon trochę się pogubił i nie skręciłem na czas w prawo. Ok, to zawracamy na rondzie. O żesz…Nie dało się skręcić tam, gdzie chciałem i wylądowałem znowu na drodze do Katowic. Po chwili jeszcze raz byłem w miejscu, gdzie pan z panią nadal oglądali swoje samochody po stłuczce, choć na mój gust straty były podobne do tych spowodowanych zderzeniem z komarem. Za drugim razem skręciłem tam, gdzie miałem, potem znowu parę razy prawo-lewo i oto jestem. Tak przynajmniej pokazuje moja super nawigacja. I rzeczywiście byłem dokładnie tam, gdzie ajfon twierdził, że jestem. Jedynym problemem było to, że to nie tam chciałem być. Jeszcze raz wpisałem ulicę, gdzie chciałem dojechać. I znowu ajfon stwierdził, że lepiej być na Garncarskiej…  Mój prawdziwy cel był parę kilometrów dalej, za miastem. Ale ajfon nadal przekonywał mnie, bym został na starówce. W sumie, jakby się zastanowić to spędzenie dnia w knajpce przy piwie nie było takim złym pomysłem. Chyba następnym razem posłucham takiej subtelnej aluzji.

Na miejsce przyjechałem jedynie o pół godziny spóźniony. Klient był bardzo wyrozumiały. Mimo że nie miał ajfona.

A zdjęcie? Nie ma nic wspólnego z Żorami. Ale Tate Modern dobrze kojarzy mi się ze spędzaniem wolnego czasu.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
sesja
komentarz

12 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

O szumach, obróbce, muzyce i cateringu

Dopiero niedawno wróciłem do domu, po męczącej, ale fajnej sesji na okładkę płyty zespołu, ciągle jeszcze szukającego nazwy, który to postanowił wspomóc fundację, której nazwy to ja nie pamiętam niestety, jako że zwykle wypadają mi z pamięci nazwy i nazwiska, tak samo jak nie pamiętam twarzy, chociaż mam fotograficzną pamięć do miejsc, w których raz już byłem i nawet po latach pamiętam, gdzie znajduje się np. knajpa, w której spędziłem miłe chwile z kumplami z technikum, z którymi to narzekaliśmy na lekcje polaka, a ja zwłaszcza, bo byłem gnębiony za tworzenie zbyt długich zdań w wypracowaniach.
Wracając do sesji, Prezes fundacji poprosił mnie o parę zdjęć, a Prezesowi się nie odmawia. Zwłaszcza, że prośba została poparta obietnicą zapewnienia przez Anię ( wielką miłośniczkę gotowania) cateringu. Chciałbym Wam zaprezentować zdjęcia tortilli nadziewanej kurczakiem i kukurydzą, czy takich małych ptysi nadziewanych masą jajeczno-jakąśtam albo pasztecików… Niestety. Byłem po całym pracowitym dniu tak głodny, że nawet nie pomyślałem o zrobieniu zdjęcia.
 Catering to zwykle mało doceniany element sesji fotograficznej. A jednak w którymś momencie, światło, kadr i pomysł na zdjęcie robią się coraz mniej ważne. Zaczynam myśleć tylko o tym, kiedy rozlegnie się dzwonek do drzwi, oznajmiający przybycie obiadu. Najedzona ekipa to szczęśliwa ekipa. A szczęśliwa ekipa pracuje dobrze, szybko i sprawnie. I o to chodzi.
Gdy się już najadłem, mogłem spokojnie myśleć o koncepcji sesji. A była ciekawa, gdyż Prezes miał pomysł, by zrobić zdjęcia z przestrzennymi postaciami, jak z książeczek dla dzieci, które pojawią się po otwarciu okładki. ( rozumiecie o czym mówię?)
Musiałem precyzyjnie poustawiać postacie tak, aby nie wchodziły na siebie, były w odpowiednich planach itd. Ale chciałem napisać o czymś innym. Zrobiłem parę zdjęć moim telefonem i wydawało mi się, że wyglądają dobrze. Jednak po wrzuceniu do Aperture, w którym wszystko obrabiam, trochę się załamałem. Szumy po zbóju, mało co ostre, o kolorze już nie wspomnę. No to zacząłem obróbkę, bo przecież nie mogę takich kiepskich zdjęć Wam pokazać. Mieszałem i mieszałem wajchami i trochę to pomogło. Wtedy zorientowałem się, że jestem uzależniony od obróbki. Nie ma zdjęcia, którego bym nie obrabiał. Jeżeli chodzi o komercyjne foty, nie ma w tym chyba nic dziwnego. Ale żeby obrabiać zdjęcia z telefonu!!!
 Gdzie te czasy, kiedy pracowałem na slajdach. Zanosiłem wywołany film do agencji i na tym moja rola się kończyła. Teraz więcej czasu spędza się przy komputerze niż robiąc zdjęcia.
Po tym długim wstępnie, rzućcie okiem na foty. Obrobione foty :)

chłopaki rozkładają bambetle
wokalista się nudzi, bo ma mało do rozkładania
moja najstarsza lampa

kadr z precyzyjnie uciętymi głowami
maskotka zespołu, lubi się wkręcać

był też robiony film z backstage’u
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, do kawy, sesja
komentarz

11 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

Zdjęcia drogi

Canon to dla mnie mistrz ergonomii, ajfon też pod tym względem jest świetny. Ale spróbujcie zrobić jedną ręką zdjęcie telefonem w czasie jazdy. Projektanci raczej nie przewidzieli, że ludzie będą robić tak głupie rzeczy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ekran dotykowy. Nie dość, że najpierw trzeba odwrócić wzrok od drogi, by znaleźć ten przycisk, to jeszcze jest tak umiejscowiony, że jedną ręką ciężko jest go nacisnąć, trzymając jednocześnie aparat (telefon). Innymi słowy, nie róbcie tego!
A wszystko po to, by zrobić zdjęcie tira z moim nazwiskiem :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Canon
komentarz

6 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

Pierogi

Ale były pyszne… :) Uwielbiam :)

A swoją drogą, od kiedy fotografuję ajfonem, inaczej patrzę na świat. Jakoś nie przeszkadzają mi wady optyczne, poruszenia, nieostrości. Traktuję go jak notatnik.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

3 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

Pod wodą

Dzisiaj robiliśmy sesję pod wodą, było zimno, bardzo zimno… Ale modelki są dzielne :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
sesja
komentarz

2 sierpnia 2010

| przez Artur Nyk

START

Tak na start… Czyli zaczynamy na stacji benzynowej w środku nocy

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

Nawigacja

Nowsze

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close