×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

do kawy

29 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Nie wyskoczysz mi

Pracuję w reklamie, uwielbiam oglądać reklamy, raz nawet oglądałem je przez 6 godzin non stop na Nocy reklamożerców. Ale jak mi wyskakuje w internecie okno, które zasłania to, co chcę właśnie czytać to przypominają mi się wszystkie przekleństwa, jakie w życiu słyszałem.

Kiedyś traktowałem to nawet na zasadzie gry zręcznościowej. Chodziło o tak szybkie wyłączenie reklamy, nim nawet zdążę przeczytać, czego dotyczyła. Wiele razy udawało mi się wygrać.
Teraz mam wtyczkę do Safari: ClickToFlash, która blokuje flash’a.

Dzięki temu nie widzę, a co najlepsze, nie słyszę głupich reklam. A wyskakujące okienka są przezroczyste. Znacznie ułatwia to oglądanie stron.
Te wszystkie internetowe reklamy, do oglądania których jestem zmuszany, powodują mój bunt i niechęć do tego, co reklamują. Podobno to powszechne uczucie, a jednak reklamy tego typu nie znikają z internetu. Dlaczego? Bo mimo wszystko działają. Zrobiono nawet badania, z których wynika, że młodzi , którzy nie znają internetu sprzed epoki flash’a, nie widzą nic złego w wyskakujących oknach. Oni po prostu nie wiedzą, że może tego nie być!
A ja spokojnie oglądam strony pełne szarych i przezroczystych prostokątów :)
do kawy
komentarz

24 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Czarny łabędź bez obróbki

Byłem w niedzielę na bardzo ciekawym filmie „Czarny Łabędź” z Natalie Portman. Samo to nazwisko już wystarczyło, bym chciał zobaczyć film. Chociaż Natalie już zawsze będzie mi się kojarzyła przede wszystkim z Królową Amidalą z Gwiezdnych Wojen, to lubię ją we wszystkich rolach. Film jest niezwykły, również od strony wizualnej, zdjęcia są bardzo dobre.
Nie wiem, czy to ja jestem taki przewrażliwiony, czy też reżyser przemycił kilka akcentów z Gwiezdnych Wojen. Usłyszałem w pewnym momencie: „ciemna strona mocy”, przywróci równowagę”, a w jednej scenie Natalie ma ubranie dokładnie w stylu Jedi :)

Ale chciałem napisać o zdjęciu z plakatu. Widziałem je już wcześniej i pomimo jego prostoty, przyciągnęło moją uwagę. W kinie przyjrzałem się plakatowi z bliska. Ta fotografia wygląda, jakby nie była w ogóle obrabiana.

I bardzo dobrze. Wreszcie można pokazać skórę, która wygląda tak, jak w rzeczywistości. W końcu kobiety nie wyglądają jak porcelanowe, by nie powiedzieć, plastikowe lalki. Na szczęście ten trend od pewnego czasu zaczyna być coraz powszechniejszy.
Przyznaję, że tak bardzo się przyzwyczaiłem kiedyś do absolutnie nieskazitelnie gładkiej skóry na zdjęciach, że na początku, gdy zobaczyłem kilka sesji w zachodnich magazynach, gdzie modelki mają pieprzyk, byłem tym bardzo zdziwiony.
Teraz uznaję, że tylko na pewnym rodzaju zdjęć mocna obróbka jest uzasadniona. Gdy obróbka podkreśla wizualne przesłanie fotografii.
Po obejrzeniu tego filmu nie wyobrażam sobie, by na plakacie zdjęcie było idealnie wyczyszczone. Tak, jak teraz, wygląda idealnie.

A w zasadzie to nawet nie muszę sobie wyobrażać, bo znalazłem inną wersję plakatu, jeszcze chyba sprzed premiery filmu. I dobrze, że nie zdecydowali się na tę wersję. Chociaż obróbka jest idealna :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

21 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Umarłem ze śmiechu czyli pozdrowienia dla grafików

Właśnie skończyło się głosowanie na blog roku. Dostałem całe mnóstwo głosów czyli coś około 6, a może trochę więcej. Precyzyjny mechanizm strony pokazywał, że głosowało na mnie więcej niż 6, a mniej niż 50 osób, po czym teraz już nic nie mogę zobaczyć.

Pogrzebałem trochę w wynikach i znalazłem blog o ciężkim losie grafików. Gdy zacząłem czytać krótkie komiksowe historyjki, umierałem ze śmiechu. Humor jest oczywiście dosyć hermetyczny, ale dla każdego, kto miał kontakt z agencjami i grafikami, będzie zrozumiały. Mam wielu bardzo dobrych znajomych grafików, operatorów, a nawet accountów i te wszystkie historyjki doskonale opisują rzeczywistość agencyjną.
A wszystko to znajdziecie na blogu Zucha, który dostał najwięcej głosów w kategorii Foto, Video, Komiks. Polecam, ale uważajcie, bo ten komiks wciąga :)

Oto kilka historyjek, które rozłożyły mnie na łopatki:

Jaka szkoda, że o fotografach nikt u nas nie robi komiksu. Kiedyś na Fotopolisie był świetny o fotografach-kaczkach, ale potem chyba cenzura go zdjęła :)

I jeszcze film, który też tam znalazłem. Boski. Dziwne, bo bohater bardzo przypomina mojego znajomego, Krzyś jak żywy :)
No dobra, to po kawce!

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, Photoshop
komentarz

9 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Konkurencja

Znalazłem dzisiaj bardzo fajny blog o tematyce reklamowej autorstwa Pauliny Niżankowskiej: http://blogreklamowy.com/
Właściwie, zamiast brać się za pisanie dzisiaj, to przeglądałem kolejne zestawienia fajnych reklam. Wsiąkłem tam na dosyć długo i było warto. Dla każdego, kogo tematyka reklam pasjonuje, to świetny adres.

Dlatego z czystym sumieniem polecam Wam ten blog. A jeżeli też znacie jakieś wyjątkowo fajne miejsce w sieci to podzielcie się ze mną, a ja opiszę te, które najbardziej mi się podobają.
Nie będę przecież traktował innych blogów, jak konkurencję. Zawsze byłem zdania, że współpraca daje większe możliwości.

PS. Prowadziłem dzisiaj kolejną edycję warsztatów fotograficznych dla początkujących. Tak długo i dogłębnie tłumaczyłem zależności ogniskowa-przesłona-czas-głębia ostrości-czułość, aż wszyscy dobrze to zrozumieli. Nawet ja :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, warsztaty
komentarz

6 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Problemy z ajfonem

Okazuje się, że problem jest ogólnoświatowy, o czym pisały portale internetowe i mówiono w radio. Po Nowym Roku budziki w ajfonach nie zadziałały. Stało się tak w milionach egzemplarzy, w związku z czym miliony ludzi zaspało i spóźniło się do pracy. Ciekawe, czy ktoś już wyliczył, jakie straty poniosła z tego powodu światowa gospodarka?

Nie wiem dlaczego tak wszyscy się z tego powodu gorączkują? Ja mam swojego ajfona od dwóch lat i cały czas budzik nie działa! To znaczy działa źle.
Nastawiam godzinę, o jakiej chciałbym się obudzić, np. 8:00, czyli blady świt, a następnie idę spać. Następnego dnia budzik zaczyna hałasować o 8:00 i wyświetla się napis „Drzemka”. To naciskam go i mam 9 minut spokojnego snu. Potem znowu ajfon się odzywa, wyświetla napis, naciskam i mogę spać. Procedura powtarza się zwykle tak do 10:00, czasem do 11:00. Wtedy dopiero udaje mi się porządnie obudzić i wstać.

Wszystko wina ajfona. Gdyby budzik działał prawidłowo, toby mnie obudził. A tak, nic z tego. A skoro przez dwa lata nie budziłem się wtedy, kiedy chciałem, to może i ja zacznę się domagać odszkodowania? Dwie godziny razy 730 dni to daje 60 dni, które straciłem z powodu zaspania.
Z drugiej strony, dzięki ajfonowi mogłem spokojnie drzemać przez dwa miesiące :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

2 stycznia 2011

| przez Artur Nyk

Fotografujący Projektant reklamuje

Miesiąc temu opisałem w ciepłych słowach, co myślę o zdjęciach Karla Lagerfelda do nowego kalendarza Pirelli. Dzisiaj znowu mogę wrocić do tematu mojego ulubionego Fotografującego Projektanta. Otóż przeczytałem o nowej wersji Volkswagena Golfa i Polo, nazwanej Style, a sygnowanych nazwiskiem sławnego projektanta.
Nie mam nic do VW, choć raczej nic nie wskazuje, bym miał kiedyś jakiś samochód z tym znaczkiem. Wielu producentów samochodów wykorzystuje sławy do promocji swoich aut, nie ma w tym nic niezwykłego. Choćby Renault, które ma Megane GT Kubica Edition. Wszyscy robią wersje specjalne, które zwykle są lepiej wyposażone. A czasem mają tylko ładny emblemat i inną cenę.

Ale to wszystko jest bez znaczenia. Bo dla mnie jest to reklama Hasselblada. Zobaczcie całą reklamę:

Zauważyliście, że to Hasselblad jest cały czas na pierwszym planie? Ma też odpowiednio duży obiektyw, by był jeszcze bardziej widoczny. Podoba mi się, jak Karl go momentami trzyma. Gdybym nie wiedział, że robi czasem zdjęcia to pomyslałbym, że nie wie, co ma w ręku.

fot. Volkswagen
fot. Volkswagen

fot. Volkswagen

No dobrze, koniec nabijania się Fotografującego Projektanta. Zwróćcie natomiast uwagę na sposób oświetlenia samochodów. Dwa olbrzymie softboxy i wystarczy. No jeszcze tło, które dopełnia sprawy, jako kolejny element oświetlenia. Zwróćcie uwagę na maskę Golfa. Ładne przejście tonalne spowodowane jest dwoma czynnikami, krzywizną maski i wyłączeniem jednej sekcji softa. Oświetlenie samochodu w takim studio to bardzo prosta sprawa, trzeba tylko trochę pokręcić lampą i gotowe.
A jak nie ma się takiego studia to trzeba się trochę namęczyć. Wiem coś o tym :)
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, samochody, sesja, sprzęt, video
komentarz

23 grudnia 2010

| przez Artur Nyk

Zima to zima

I niczym się na szczęście jedna nie różni od drugiej. W przeciwieństwie do mody, gdzie rok można określić po ciuchach,  nie da się popatrzeć na zdjęcie lasu obsypanego śniegiem i powiedzieć: O tak, od razu widać, że to 2005 rok, gdy śnieg był wyjątkowy. Dzięki temu nie muszę co roku robić zdjęcia choinki, by było aktualne.

Co więcej, w ogóle nie muszę robić zdjęć choinek, bo banki zdjęć są nimi przepełnione. A zawsze będzie taniej kupić gotowe, niż wysłać fotografa do lasu. Nigdy nie wiadomo, co z niego przyniesie.
A jednak, gdyby ktoś wysłał mnie do lasu po zdjęcie drzewka to bardzo chętnie bym takie zlecenie przyjął nawet za bezcen. Zawsze byłaby to świetna okazja, by wyrwać się ze studia i za czyjeś pieniądze zrobić sobie małe wakacje. Przy okazji zrobiłbym nawet to zdjęcie choinki, ale nie za szybko. Może nawet poświęciłbym na to kilka dni. Klient pewnie też byłby tym zachwycony, że tak poważnie podchodzę do jego zlecenia.

Kiedyś już udał mi się taki wyjazd. Dostałem zlecenie na fotografię strumyka w lesie spowitym we mgle, przez którą przebija się słońce. Ci z Was, którzy zajmują się pejzażami, wiedzą jak trudno znaleźć taki kadr na zawołanie. Ja spędziłem w Beskidach miłe trzy dni, włócząc się po lasach z aparatem i plecakiem wypchanym jedzeniem. Nawet z dwa razy wstałem bardzo wcześnie, licząc na poranne mgły. Oczywiście nie zrobiłem takiego zdjęcia, jak potrzebowałem. Ale wyjazd wspominam bardzo dobrze jako wyjątkowo relaksujący. Nie pamiętam dokładnie, dla kogo miało być tamto zdjęcie, prawdopodobnie dla wody Żywiec. Nie ma to znaczenia, bo nie miałem im co sprzedać. Za to zdjęcia, które wtedy zrobiłem, sprzedawałem jeszcze przez kilka lat różnym klientom :)

Oto kilka zimowych fot z ajfona. Wasze wprawne oko na pewno zauważy, że to ubiegła zima.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

19 grudnia 2010

| przez Artur Nyk

Marzenie ciężarówki

Bardzo lubię różne śmieszne napisy. Jeden z moich ulubionych to bardzo starannie namalowany napis umieszczony na ścianie koło świateł skrzyżowania. Jeżeli jadę tam w szczycie to wiem, że swoje tam odstoję. A napis brzmi: Jutro też będą korki :)

Wczoraj jadąc do studia, spotkałem małą ciężarówkę z wielką paką, na której ktoś napisał: Jak będę duży zostanę TIRem. Rozbawiło mnie to hasło :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz

18 grudnia 2010

| przez Artur Nyk

Mam taki plan…

Plan polega na znalezieniu tego czegoś, co pozwoli mi pracować mało i tylko wtedy, kiedy chcę, za to zarabiać dużo i przez cały czas. Aby to zrealizować, będę potrzebował kilku rzeczy:

Po pierwsze, potrzebuję więc prawdziwego, tajnego planu. Plan musi być tajny, inaczej każdy mógłby zrealizować to, co wymyśliłem. Plan musi być też prosty. W końcu w założeniach jest, abym się nie napracował.

Po drugie, przydałoby się mieć kogoś do pomocy. W każdym filmie i każdej książce bohater ma kogoś do pomocy. Kogoś, kto tak naprawdę odwala większość roboty, a chwała i tak spada na bohatera. Tak to już jest, że bohater ma zawsze lepiej. Nie moja wina, ale tak jest.

Po trzecie, mając plan i pomocnika warto mieć szczęście. Jedni mają rację, inni mają wiedzę, a i tak wygrywa ten, kto ma szczęście.
Szczęście jest niezbędne do realizacji planu.

Po czwarte i najważniejsze plan musi zawierać  PRAWDZIWIE DOBRY POMYSŁ. Inaczej będzie przypominał Plan Pięcioletni  (młodzi duchem wiedzą co to jest, młodzi ciałem znajdą sobie w necie).
I tu niestety objawia się słabość mojego genialnego planu ponieważ właśnie POMYSŁU mi brakuje….

Kilka właściwie miałem, ale z błahego powodu braku dostępnych technologi, jakoś nie mogę ich zrealizować. Wymyśliłem np. antygrawitacyjny statyw. Każdy, kto pracuje w studio, wie, że statywy mają nogi, o które wszyscy się potykają. Zaprojektowałem więc urządzenie wykorzystujące pole siłowe, utrzymujące lampę w dowolnym miejscu studia. Bardzo praktyczne, eliminuje zwykłe statywy, systemy sufitowe, boomy itp. Wystarczy podnieść lampę na potrzebną wysokość, by tam została. Technologię antygrawitacji zapożyczyłem  z Gwiezdnych Wojen. Niestety, procedury patentowe bardzo się przedłużają i możliwe, że trochę to potrwa, nim wprowadzę urządzenie  do sprzedaży.

Miałem też pomysł na ekologiczne pozyskiwanie energii w samochodach. Pomysł jest ograniczony terytorialnie do Polski i zakłada wykorzystanie aktualnego stanu naszych dróg. Znacie na pewno przetworniki piezoelektryczne, są np. w zapalarkach do gazu i pracują na zasadzie przekształcenia energii kinetycznej (czyli ruchu) na elektryczną.
 Mój pomysł zakłada zainstalowanie takich przetworników w zawieszeniu samochodu. Wtedy każde wjechanie w dziurę spowoduje wytworzenie dodatkowej energii.  Pomyślcie, jak byłoby pięknie. Zamiast omijać dziury, celowo wjeżdżalibyśmy w nie, bo każda dziura to dodatkowa energia!
Niestety i tu nie miałem szczęścia. Mój znakomity pomysł został zablokowany przez producentów asfaltu i musiałem się wycofać.

Pracuję teraz nad Wyświetlaczem Osobistym Holograficznym w skrócie WOH (jednak myślę nad zmianą nazwy na FOH). Pozwoli on dziewczynom wyglądać tak, jak na zdjęciach obrobionych w PS.  Wyświetlacz będzie generował obraz holograficzny, który zastąpi rzeczywisty wygląd. Na razie jest wielkości dziesięciopiętrowego wieżowca, ale gdy uda mi się zmniejszyć go do wymiarów zwykłej czapki z daszkiem, to jestem pewny sukcesu.
Będzie to cudowne urządzenie kompatybilne z PS, dzięki któremu dziewczyna będzie mogła być widziana w rzeczywistości tak, jak na obrobionym zdjęciu.
W pamięci FOH będzie można przechowywać wszystkie sfotografowane makijaże i fryzury, dzięki czemu poranny make up ograniczy się do wyboru odpowiedniego programu z pamięci FOH. Również figura będzie mogła być dowolnie skorygowana, a efekt finalny będzie zależny tylko od umiejętności obróbki zdjęć.
Pomyślcie, jak genialne będzie to urządzenie. Każda dziewczyna będzie mogła wyglądać jak tylko chce i to nawet codziennie inaczej!
Aktualnie trochę problemów robią mi chirurdzy plastyczni, którzy boją się, że FOH pozbawi ich pracy, jednak wspierany jestem przez projektantów odzieży, którzy zwietrzyli interes w produkcji wirtualnych ciuchów. Dzięki temu każda dziewczyna będzie mogła znacznie taniej kupić w sieci dowolną sukienkę czy spodnie i zawsze będzie mieć gwarancję najlepszego dopasowania do figury. A wszystko bez transportu, magazynowania itd.

Będę musiał naprawdę dużo zarobić  na FOHu i kupić sobie nową tożsamość, bo gdy Chiny dowiedzą się, kto jest odpowiedzialny za upadek branży tekstylnej….
Chyba jeszcze będę musiał przegadać z przywódcami świata, czy wprowadzenie FOHa nie zachwieje światową gospodarką…

Albo nie czytać tyle książek science-fiction :)

Tak czy inaczej chodzi o skok na kasę :)
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, sprzęt
komentarz

16 grudnia 2010

| przez Artur Nyk

Im więcej pracy tym mniej zdjęć

Taki paradoks. Zajrzałem właśnie do mojego ajfona i okazało się, że na ostatnich zdjęciach, które nim zrobiłem, jest jeszcze jesień… Przestałem zupełnie robić nim zdjęcia z braku czasu. Nie mam czasu, bo robię zdjęcia, te komercyjne.

Miałem wielką nadzieję, że w grudniu będzie już spokojniej, a tymczasem wracam do domu coraz później. Nie to, żebym narzekał, bo w końcu fajnie jest mieć pracę i przyczyniać się do wzrostu gospodarczego naszego zimnego kraju. Ale na stoliku leży od dwóch, czy trzech tygodni jubileuszowy numer Vogue i ciągle nie mam czasu go spokojnie przejrzeć.

Ucieszyłem się dzisiaj bardzo, gdy zobaczyłem, że w przyszłym tygodniu jest rezerwacja na wynajem studia popołudniami. To oznacza, że będę musiał wcześnie kończyć pracę. Nie wiem, kto wynajmuje, ale jestem mu bardzo wdzięczny :)

A ponieważ nie mam własnych zdjęć do pokazania, oto mała perełka reklamy z dawnych lat. Cudowne, prawda ?

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy
komentarz
← 1 … 9 10 11 12 13 14 →

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close