×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

sesja

10 sierpnia 2012

| przez Artur Nyk

PMF – dzień 6 czyli małe lenistwo

Ciężki jest powrót do normalnej rzeczywistości. Jak to zamiast iść na kolejny dzień koncertów i imprezowania, to muszę teraz pracować ?
Jakby tu trochę się polenić, ale też spełnić postanowienie z PMF? Cóż… wykorzystałem trochę Gosię. Jedno ze zdjęć z serii „Kawa”, było już prawie gotowe. „Prawie” robi różnicę i aby je skończyć trzeba było trochę jeszcze popracować nad nim.
Podzieliliśmy się więc sprawiedliwie pracą. Ja, mówiłem co trzeba jeszcze zrobić, a Gosia to robiła. Po prostu praca i sprawiedliwość :)

Ekipa :
modelka : Angelika Marszołek 
wizaż i włosy : Zojka Zielińska
asystent : Paweł Pszczoła
postprodukcja : Gosia Kłosowska 

Projekt „Kawa”, który sobie realizuję w wolnych chwilach, pokazuje z przymrożeniem oka, że kawę można pić zawsze i w każdych warunkach :)

Oto inne zdjęcia z tej serii :

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, sesja
komentarz

7 sierpnia 2012

| przez Artur Nyk

PMF – dzień 4 i jak Marta została Hanem Solo

Off Festival ma pewien skutek uboczny, człowiek bardzo łatwo przechodzi w tryb – off. Ale wszystko nadgonię i dalej się trzymam mojego postanowienia :) Dzisiaj zdjęcie z sesji próbnej strojów kąpielowych, której głównym założeniem było pokazanie klientowi modela. Na koniec zrobiłem sobie jeszcze serię zdjęć z zupełnie innym światłem, co właśnie dało najciekawsze efekty. Zrobiłem tu moje ulubione ciemne światło czyli użyłem jednej lampy z Waferem 140 x 100 ( po prawej stronie ) i dodatkowo jeszcze z drugiej strony strip Rotalux 90 x 35. Obie lampy były ustawione tak by światło ślizgało się po skórze.

Model : Jacek Grzywa

Wracając do OFF-a, byliśmy tak wszyscy zdegustowani jakością napojów, że postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce. A właściwie to Marta postanowiła, że weźmie przykład z Hana Solo, który jak wszyscy wiedzą, był największy kosmicznym szmuglerem. Jak postanowiła, tak zrobiła, co przyczyniło się do poprawy humoru wszystkich. Zresztą okazało się, że takich Hanów Solo było tam pełno. To trochę tłumaczy, dlaczego tylu ludzi nosiło koszulki ze Star Wars :)
A muzycznie? Ogólnie to mało co mi się podobało, Apteka zrobiła wprawdzie dobry początek, Iggy już bardzo średnio, a reszty już nawet nie pamiętam.  Zdecydowanie OFF jest bardziej fajną imprezą towarzyską niż muzyczną. Trochę szkoda, ale może to tylko mnie muza nie podeszła. No i jeszcze paru moim znajomym :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, dobre zdjęcia, Elinchrom, Jak to zrobiłem, porady, sesja, sprzęt
komentarz

3 sierpnia 2012

| przez Artur Nyk

PMF – dzień 2

PMF to jak już może wiecie mój Prywatny Miesiąc Fotografii – projekt, który wymyśliłem sobie z okazji dwóch lat blogowania oraz totalnego przesytu pracą, która jest wszystkim, a nie jest fotografowaniem.

Rozkręcam się powoli, pierwszego dnia fotografowałem krany, drugiego obrobiłem stare zdjęcie, jeszcze pewnie przez weekend będę raczej obrabiał, a od poniedziałku już fotografował :)

Ta fotografia powstała w 2008 roku ( !!! ) i od tego czasu nie mogłem się zdecydować, które ze zdjęć obrobić i wrzucić do portfolio….
Sesje zrobiłem na zlecenie King Crossa w Poznaniu, jako serię trzech zdjęć na billboardy reklamujące nowy sezon. Koncepcją zajmował się mój dobry znajomy Sławek Konieczniak i to on stworzył, w której widz miał sobie wiele dopowiedzieć i wyobrazić czyli mówiąc inaczej wizję, w której nie wiadomo o co chodzi :)
Sam nie stworzyłbym czegoś takiego na pewno, ale w trakcie zdjęć coraz bardziej podobał mi się ten klimat.

Oto więc zdjęcie, które wreszcie wyląduje w moim portfolio :)

Zdecydowanie Beata trzyma kciuki za mój projekt :)

Ekipa :

modelka : Beata Milczarek
koncepcja : Sławek Konieczniak
stylizacja : Dorota Kosz
wizaż : Maja Ogiegło
fryzury : Tomek Szabelka

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, sesja
komentarz

29 lipca 2012

| przez Artur Nyk

Druga Panna Młoda

Obiecywałem ostatnio mały konkurs wymagający od Was trochę wiedzy i analizy. I teraz czas na wywiązanie się z tej obietnicy :)
Widzieliście parę dni temu zdjęcia Kamili Gawendy jako Panny Młodej w bardzo oszczędnej stylizacji, dzisiaj możecie już zobaczyć drugą część tej sesji, tym razem stylizowaną bardziej pod gusta Włochów, czyli na bogato :)
Pozowała Karolina Morawiec, bo Włosi uwielbiają blondynki, a tło nawiązuje do klasycyzmu, powiedzmy sobie to wyraźnie : „nawiązuje”. Szefowa firmy była jednak nim zachwycona :)

Konkurs jest prosty, wystarczy opisać, jakie zastosowałem tu oświetlenie. Ile lamp, gdzie stały i jaki był rodzaj modyfikatora na nich zamontowany. Odpowiedzi piszcie w komentarzach. Pierwszą osobę, która poprawnie poda odpowiedź, zaproszę na którąś z moich sesji, będzie można sobie nawet wybrać tematykę.

Przyjrzyjcie więc się zdjęciom i pomyślcie, jak wyglądało światło na tej sesji. Jako podpowiedź, mogę dodać, że pewnie różnice, jakie znajdziecie w oświetleniu głównie tła, wynikają tylko z regulacji mocy lamp. Światło jest tu prawie takie samo, jak na zdjęciach z pierwszego dnia sesji.

Na warsztatach zawsze uczę, by przyglądać się zdjęciom i uczyć się odczytywać, w jaki sposób były one oświetlane. Zapraszam więc teraz do tej łamigłówki :)

Zgodnie z prośbą zbliżenie twarzy 1:1 :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Jak to zrobiłem, sesja, warsztaty
komentarz

18 lipca 2012

| przez Artur Nyk

Wybuchowa sesja czyli pierwsza Panna Młoda

Niedawno pisałem o sesji sukien ślubnych, pierwsze zdjęcia z niej poszły już w świat, więc i ja mogę je pokazać. Mimo 20 lat pracy była to dla mnie pierwsza tego typu sesja. Choć moim pierwszym całkowicie własnym zleceniem były kiedyś zdjęcia dla małego salonu sukien ślubnych, to potem już jakoś nie miałem do czynienia z tą branżą. Aż do teraz :)

W pierwszym dniu fotografowaliśmy linię bardziej prostych sukien i założeniem było minimalistyczne tło, aby nie odwracać uwagi od tego, co najważniejsze, czyli jak wygląda sama sukienka na Pannie Młodej. Budowa scenografii była bardzo łatwa : zbicie podłogi z desek, pomalowanie ich i napompowanie balonów. Na szczęście w hurtowni, gdzie kupiliśmy balony, można było wypożyczyć elektryczną pompkę do nich.
Na początku było 100 balonów, wydawało mi się, że to sporo za dużo, ale bardzo szybko zweryfikowałem swoje myślenie. Już w trakcie pompowania część balonów wyleciała w powietrze – dosłownie. To co z tej setki zostało i dotrwało do sesji, zaczęło wybuchać w trakcie zdjęć. Balony pękały przez cały czas i to w zasadzie bez powodu. Huk był niemiłosierny i co chwilę ktoś był na moment ogłuszony, gdy balon pękł blisko niego :)

Mimo tej kanonady zdjęcia zrobiliśmy całkiem sprawnie. Tego dnia pozowała Kamila Gawenda, to była moja pierwsza sesja z nią, ale już wiem, że na pewno nie ostatnia:) Oto kilka z tych zdjęć :

Nie będę jeszcze nic pisał na temat światła, jakie tu zastosowałem, bo szykuję mały konkurs z nagrodami :) Za parę dni pokażę zdjęcia z drugiego dnia zdjęciowego i spytam, w jaki sposób był oświetlony plan zdjęciowy i tego, kto zgadnie, zaproszę na jakąś z moich przyszłych, fajnych sesji zdjęciowych :)
Przyjrzyjcie się więc już dzisiaj, bo tu zastosowałem podobne światło :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, Jak to zrobiłem, realizacje, sesja
komentarz

30 czerwca 2012

| przez Artur Nyk

Jasność widzę, jasność !!!

Przez ostatnie dni zamilkłem na blogu, a wszystko przez suknie ślubne, które pojawiły się w moim studio w ogromnej ilości. Razem z sukniami przylecieli Włosi, więc przez kilka dni mogłem uczyć się włoskiego. Moja nauka ograniczyła się do słowa „sposa” czyli panna młoda, okazało się bowiem, że wszystkie inna ważne słowa jak pizza, lavazza, pasta i birra, potrzebne do komunikacji to już znam.

Włosi byli zachwyceni urodą i bezpośredniością polskich dziewczyn, no ale co w tym dziwnego? Ja się z nimi zgadzam :) Pozowały mi dwie dziewczyny, Kamila Gawęda i Karolina Morawiec. Z Karoliną pracowałem już wcześniej wielokrotnie i byłem spokojny o efekt, natomiast Kamila, z która robiłem sesję pierwszy raz, zachwyciła wszystkich swoim uśmiechem. Miała niebywała umiejętność zmiany swojej miny w ułamku sekundy, od neutralnego wyrazu twarzy do uśmiechu jak gdyby od godziny przeżywała najradośniejsze chwile swego życia i znów do całkowicie neutralnej miny.

Białe sukienki, białe rekwizyty, białe dekoracje. Wszystko było białe. A oświetlenie białego  na białym to niezbyt łatwe zadanie. Wpatrywałem się więc w odcienie bieli na zdjęciach przez długie godziny, sprawdzając czy nadal są w tych bielach szczegóły. Jeszcze trochę i widziałbym tylko białe plamy przed oczami :)

Drugiego dnia sesji wszystko było podporządkowane jednej sprawie : musieliśmy skończyć zdjęcia przed rozpoczęciem meczu Włochy-Niemcy. Udało się, choć ostatniej chwili szukaliśmy jeszcze w centrum Katowic miejsca w jakiejś knajpie przed telewizorem. Fajnie było oglądać taki mecz w towarzystwie Włochów. Gdy padały bramki czułem się jakby to Polska wygrywała :)

Sprawdzamy, które buty lepiej pasują
Fryzjer też musi pracować czasem na wysokościach

Te zdjęcia robiła Marta, jak się przyjrzycie, to znajdziecie ją na niektórych zdjęciach :)

Moje parametry naświetlania

Co ja robię? 

Co ja paczę?

Upgrade modelki
Sprawdzam makijaż…
Sprawdzam fryzurę…

Coś sprawdzam…
razem z moją ekipą : Gosia, Michał, Michał, Magda i ja
Zojka sprawdza welon

Michał filmuje, a ja sprawdzam

Zauważyliście, że napis Star Wars można w lustrze przeczytać jako : Rats z RAW ?

Efekt końcowy, ale jeszcze nie ostateczny

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
backstage, sesja
komentarz

21 czerwca 2012

| przez Artur Nyk

Do zdjęć trzeba mieć szczęście :)

W ubiegły piątek robiłem kolejną sesję dla Orlenu. Musieliśmy uzupełnić kilka tematów z różnych działów. Ponieważ do jednego zdjęcia potrzebowałem dobrą pogodę, z wielką obawą patrzyłem na niebo, było po prostu zachmurzone. Ale ajfon mówił mi, że pogoda będzie dobra i wyjdzie słońce. Uwierzyłem mu na słowo i przygotowywaliśmy plan. Patrzyłem cały czas na niebo, a tu ciągle chmury i chmury…
 W końcu wszystko było gotowe poza słońcem. I wtedy nie wiadomo jak zrobiło się ładnie, zaświeciło słońce. Rzuciłem się do fotografowania i ledwo skończyłem znowu wielka chmura zasłoniła słońce. I jak tu nie stwierdzić, że aby zrobić dobre zdjęcie trzeba mieć po prostu szczęście? :)

Kolejny plan był w biurze. Jak zwykle na ustawienie lamp było mało miejsca, ale na szczęście ponieważ był to parter, postawiłem generator za oknem i w ten sposób zafundowałem sobie własne promienie słońca wpadające do biura. I znowu miałem szczęście, bo gdyby biuro było na przykład na drugim piętrze miałbym duże problemy.

Ostatni plan zdjęciowy był na hali produkcyjnej gdzie rozlewane są oleje. I znowu szczęście mi dopisało. Ponieważ trzeba było poczekać na przezbrojenie linii, Kamila zabrała nas na obiad. I to prawdziwy, żadne tam typowe sesyjne jedzenie czyli pizza :)

PS. Na tej sesji swój chrzest bojowy przeszła osłona przeciwsłoneczna na komputer z Lastolite. Kupiłem ją już dosyć dawno, ale ciągle nie było okazji jej użyć w warunkach bojowych. W dwóch słowach powiem tak : to działa. Rozkłada się łatwo, na tej samej zasadzie co blendy. Bez problemu wejdzie tam nawet laptop 17″, moja trzynastka miała tam mnóstwo miejsca. Materiał  nie przepuszcza absolutnie żadnego światła, a mała klapka umożliwia zajrzenie do środka przy całkowitym wyciemnieniu. Można też zdjąć całą ściankę przednią, albo zrobić szparę by mieć dostęp do klawiatury.

Zdjęcia z backstage’u : Anna Burek

Spokojnie, ja tu nic dzisiaj nie oleje :)

Czy to klatka na króliki? – spytał ktoś
W tej klatce najlepiej czuje się laptop
Każde miejsce jest dobre na wypicie kawy

Zawsze marzyłem o spokojnej pracy w biurze 

Mieliśmy inny pogląd co do tego zdjęcia…
Byłem tu przyparty do muru… Kiedy wymyślą wyświetlacze ruchome tak jak w aparatach? 
Po dobrym obiedzie będzie dobre zdjęcie

Life View jest idealne do precyzyjnego kadrowania

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
backstage, Elinchrom, sesja, sprzęt
komentarz

21 czerwca 2012

| przez Artur Nyk

Szabelka znowu zwycięża

Byłem wczoraj w Bielsku na gali z okazji finału konkursu fryzjerskiego. Było sushi, pyszne kanapki, napoje i to, co najważniejsze, zwycięstwo Tomka Szabelki. Jury konkursu Hair Revolution uznało, że praca Tomka jest najlepsza i w związku z tym Tomek jedzie na największy na świecie konkurs do Japonii. W ubiegłym roku brało w nim udział 1200 fryzjerów, którzy czesali jednocześnie w jednej hali!
Cieszę się z sukcesu Tomka, tym bardziej, że szacowne jury oceniało prace tylko na podstawie nadesłanych fotografii. A w tym przypadku były to moje fotografie. Miło było potem usłyszeć od kilku osób z jury, że podobały im się moje zdjęcia :)

Od pięciu czy sześciu lat współpracuję z Tomkiem przy sesjach i coraz bardziej dzięki temu rozumiem, jak włosy powinny się układać, a jak nie. Czasem nawet uda mi się zwrócić mu uwagę, że coś powinien poprawić :) I ciągle się przekonuję, że fryzjerstwo ma taką samą ilość złożonych problemów, jak fotografia. Nic nie jest tak proste, jak może się wydawać.

Tomek wybrał sobie modelkę, która w Japonii musi zostać zauważona: blondynka, 190 w szpilkach. Nic tak podobno nie podoba się Japończykom, jak super wysoka blondynka, na którą, by popatrzeć, muszą zadzierać głowę :)
To w listopadzie trzymamy za Tomka znowu kciuki :) Oby Jokohama była szczęśliwa :)

Tomek musiał wspiąć się na najwyższy poziom swoich umiejętności

Efekt finalny 

Światło miałem bardzo proste, dwie lampy. Z lewej octa 175 cm, z prawej strip 135 cm, który tylko delikatnie wypełniał główne światło.

na koniec 

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
backstage, Elinchrom, sesja
komentarz

11 czerwca 2012

| przez Artur Nyk

Kuba Błaszczykowski? A to nie znam…

Tak mniej więcej musiała wyglądać moja rozmowa na temat zlecenia jakie dostałem w 2007 roku z agencji Infinity. I to określa też dokładnie mój stopień zainteresowania piłką nożną czego nie ukrywam.
Ostatnimi tygodniami moja irytacja związana z wszechobecną tematyką Euro, ciągle wzrastała. Gdy myślałem, że już dłużej tego wszystkiego nie wytrzymam, impreza się zaczęła, a ja wylądowałem w pubie gdzie wspólnie z innymi kibicowałem naszym… Miesiąc temu sam bym w to nie uwierzył :)

W sumie te całe mistrzostwa to nawet fajne są. Zresztą zawsze mogę znaleźć usprawiedliwienie… w końcu skoro Canon jest sponsorem, to jako zdeklarowany canonier muszę to oglądać :)

Wracając do roku 2007, na prawdę nie miałem wtedy pojęcia kto to Błaszczykowski, na swoją obronę mogę tylko powiedzieć, że Kuba nie był jeszcze wtedy gwiazdą pierwszej wielkości. Od pierwszego spotkania w Krakowie natomiast zobaczyłem, że to bardzo miły i skromny facet.
Mieliśmy zrobić serię zdjęć reklamujących turniej piłki nożnej dla dzieci organizowany przez Tymbark.
Największym problemem była pora, kiedy musieliśmy zrobić zdjęcia, przełom lutego i marca. Drugi problem był jednoznacznie związany z tym pierwszym.  W sesji miały wziąć udział dzieci, dziewczynki i chłopy w wielu 10-11 lat. O ile mogliśmy jeszcze brać pod uwagę sesję z samym Kubą na otwartym stadionie nawet przy niskiej temperaturze, to nie chcieliśmy ryzykować, że dziesiątka dzieciaków się rozchoruje.

Pozostawał więc tylko kryty stadion, znaleźliśmy taki pod Krakowem i pojechałem na rozpoznanie. Nie byłem zachwycony tym co zobaczyłem na miejscu. Sztuczna trawa i balon rozpięty nad boiskiem. Nie było jednak innego wyjścia, trzeba było to zrobić w takich warunkach i już.
Razem z agencją wytłumaczyliśmy klientowi dokładnie co możemy w takich warunkach osiągnąć. Przynajmniej mnie wydawało się, że wytłumaczyliśmy, że możliwe są tylko trzy wyjścia : 1. zostawiamy tło tak jak jest i nie ukrywamy, że zdjęcia są robione na krytym boisku, 2. ściemniamy tło do czerni, 3 . rozjaśniamy do bieli. Montażu tła nie braliśmy pod uwagę.

Obróbka z czasów dawnych :)

Na  sesję musiałem zorganizować to co zwykle, wizaż, stylizacje ( ciuchy, piłki, ochraniacze itd – wszystko bez widocznych logosów ), catering, transport i… opiekunkę do dzieci. Teraz wiem, że zamiast opiekunki powinienem zatrudnić pięciu ochroniarzy z dużym doświadczeniem. To co potrafi zrobić zorganizowana grupa dziesięciolatków, która na dodatek chce zaimponować Błaszczykowskiemu, będę długo pamiętać…

Na szczęście gdy już wszystkie dzieciaki pokazały Kubie, jak potrafią kopać piłkę i nie tylko, udało nam się wspólnymi siłami zapanować nad grupą i rozpocząć zdjęcia.
Trochę się bałem jak piłkarz poradzi sobie z pozowaniem, ale od pierwszego zdjęcia już wiedziałem, że   nie będzie żadnych problemów. Co więcej, okazało się, że potrafi też przykuć uwagę dzieci i sprawić, by ( w miarę ) słuchały jego poleceń co mają robić z piłką. Nie na darmo jest teraz kapitanem naszej drużyny :)

Sceny z wszystkimi dziećmi naraz były dla mnie trudne też ze względu na oświetlenie. Miałem tam chyba 10-12 lamp, ( połowa 500Ws, połowa 1000-1500Ws ), ale przy takiej przestrzeni, to ciągle nie było zbyt dużo. W zdjęciach, które przeznaczone były by tło poszło do czerni, używałem bardziej ostrego światła, tam gdzie tło miało być białe, raczej softboksów.
Szybko też odkryłem nie fajną cechę sztucznej trawy, po prostu błyszczała się mocno przy kontrze.

Pomijając te detale, sama sesja była bardzo fajna i dobrze ją wspominam. Trochę gorzej było już po sesji gdy klient zorientował się nagle, że na zdjęciach nie ma : a. trybun stadionu, b. publiczności….
Agencja miała ciężkie rozmowy z nimi i tłumaczenia, że przecież zostały zatwierdzone storyboardy, ma których nie ma tego wszystkiego.
Zrzut ekranu pożyczyłem sobie ze strony agencji Infinity

W 2007 roku nie używałem jeszcze Aperture i obróbka tego materiału niezbyt mi się dzisiaj podoba. Teraz na pewno zrobiłbym to inaczej, dlatego wolę pokazywać surowy materiał, bez obróbki :)

Dobry humor nie odstępował Kuby

 

Kuba razem z bratem

 

PS. Jakoś chyba dam radę z tym całym Euro, nawet z przyjemnością obejrzałem mecz Włochy – Hiszpania :) Ale największe emocje będą w poniedziałek o 19:00 Rozpoczyna się wtedy konferencja WWDC, czekam z niecierpliwością czy pokażą w końcu nowe Maki Pro :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, backstage, Canon, Jak to zrobiłem, sesja
backstage, lampy błyskowe, sesja | komentarz

24 maja 2012

| przez Artur Nyk

Co kobiety robią za kierownicą (a nie powinny!)

Dzisiaj kolejna nowość, no prawie nowość, bo zdjęcie robiłem w listopadzie. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale na początku listopada było aż tak ciepło by jeździć kabrioletem.
To kolejne zdjęcie z serii Co Kobiety Robią za kierownicą ( a nie powinny ). Nie raz widziałem jak przebierają się w trakcie jazdy…

Polowałem na takie światło dosyć długo. Cały problem polega by słońce było bardzo nisko. Wtedy jednak zwykle coś je zasłania, budynki, drzewa itd. Ale najgorszym zagrożeniem są chmury. W zasadzie można powiedzieć, że chmury są wyjątkowo złośliwe. Cały dzień mamy piękne słońce i bezchmurne niebo, planujemy więc wieczorną sesję, ściągamy wszystkich ludzi i porsche, przygotowujemy się i gdy tylko słońce jest już dostatecznie nisko by zacząć zdjęcia, wtedy jak z pod ziemi pojawiają się chmury…. Dosłownie z pod ziemi, bo jeszcze chwilę temu ich nie było.
Wiele razy przeżyłem taką sytuację i tym razem też było dokładnie tak samo. Na szczęście dla nas chmury były wyjątkowo rachityczne i zamiast całkowicie zasłonić słońce, tylko rozproszyły światło.

Byłem mocno zły na całą sytuację, bo oczyma wyobraźni cały czas widziałem ostre światło, zachodzącego słońca. Tymczasem miałem światło dużo bardziej miękkie. Gdy już na spokojnie przyjrzałem się temu na drugi dzień, stwierdziłem, że w sumie podoba mi się ten efekt :)

 

Takie światło miało jeszcze jedną zaletę, nie było potrzeby używać żadnej blendy do rozbicia cieni. Jedynym narzędziem oprócz aparatu i obiektywu 50/1,4 był Aperture, w którym wyciągnęliśmy z Gosią kolor i Photoshop do nadania prędkości :)
Fotografując mocno prześwietlałem zdjęcia aby uzyskać „świetlistość”. Potem jednak stwierdziłem, że trochę przesadziłem i ściemniliśmy trochę zdjęcie. Błogosławiony niech będzie, kto wymyślił RAWy :)
Oryginalny plik wyglądał tak:

Przy okazji słowo na temat koloru.
Kolor nie ma tu nic wspólnego z rzeczywistością, częściowo to efekt mojego lenistwa. W aparacie mam ustawiony balans bieli na 5200 K i prawie nigdy nie zmieniam go, bo dopiero w Aperture ustawiam odpowiedni kolor.  Tak jest mi po prostu wygodniej.
Gotowe zdjęcie też nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi kolorami. Po prostu taki kolor nam się podobał :)

Modelka : Alina Malcher
Stylizacja : Tatiana Szczęch
Wizaż i fryzury : Zojka Zielińska
Postprodukcja : Gosia Kłosowska

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Aperture, Jak to zrobiłem, Photoshop, realizacje, sesja
komentarz
← 1 … 5 6 7 8 9 … 20 →

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close