×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

realizacje

12 sierpnia 2011

| przez Artur Nyk

Kiedy pokazać ?

W czerwcu pisałem o sesji robionej w kopalni. Dopiero dzisiaj mogę pokazać pierwsze gotowe zdjęcia. Dlaczego tak długo to trwało?  Najpierw trzeba materiał przejrzeć, wybrać, obrobić. A potem trzeba poczekać, aż klient opublikuje zdjęcia pierwszy. To bardzo ważna kwestia, której nie można nie doceniać.
Klient musi czuć się bezpiecznie i mieć pewność, że jego zdjęcia nie pojawią się przed oficjalną premierą.

Fotograf ma tu niekomfortową sytuację, gdyż jest zwykle ponaglany przez modelki, by szybko wysłać im zdjęcia. Sam też zwykle nie może się doczekać, by pokazać nowe rzeczy w portfolio. A tu nie można….
Ja mam zasadę, że pokazuję zdjęcia po pierwszej publikacji klienta. Bardzo rzadko wysyłam też modelkom  nieobrobione zdjęcia, robię to tylko, jeśli mam do nich zaufanie, że nie wrzucą tego do netu. Nie ma nic gorszego dla fotografa, jeśli w internecie zaczynają krążyć nieobrobione zdjęcia, które nie wyglądają tak, jak on chce.

Oto dwa pierwsze zdjęcia. Kolejne dwa będę mógł pokazać za …rok. Wtedy dopiero pojawią się na kalendarzach na 2013 rok. A szkoda :)

 

akt, porady, realizacje, sesja
komentarz

27 lipca 2011

| przez Artur Nyk

Kawa i szpada

To zdjęcie robiłem już baaardzo dawno temu i chociaż zależało mi, by jak najszybciej pojawiło się w moim portfolio, to ciągle mieliśmy coś ważniejszego do zrobienia. Aż w końcu nadszedł ten dzień, w którym Gosia sięgnęła do katalogu SuperUltraPilneDoZrobieniaJakTylkoBędzieCzas i zabrała się za obróbkę.
Jak możecie zobaczyć na zdjęciach z backstage’u , prawie wszystko jest tu realne, największa zmiana to przebudowa boazerii. No i jak zwykle milion możliwości, w którą stronę poprowadzić obróbkę. Z jednej strony chciałem, by zdjęcie pasowało do innych fotografii z serii Kawa (chyba nie ma go na blogu, ale znajdziecie je TU), z drugiej strony chciałem, by było trochę inne.
Myśleliśmy nad tym, myśleliśmy, aż w końcu Gosia wymyśliła, jak to kolorystycznie obrobić :) Zostało jeszcze jedno zdjęcie z tej sesji do obrobienia, ale teraz, gdy wiadomo już, w jaki sposób to zrobić, to pójdzie szybko.
Teraz mogę myśleć o kolejnym zdjęciu z tej serii :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
dobre zdjęcia, realizacje, sesja
komentarz

15 lipca 2011

| przez Artur Nyk

Czy mam 1000 billboardów?

Czy gdybyście zrobili zdjęcie, które klient wykorzystuje nieustannie od 1999 roku w całej Polsce to bylibyście zadowoleni? Pewnie tak, chyba, że…
No właśnie, chyba, że pewne kwestie nie są do końca wyjaśnione. Pewnie domyślacie się, jakie…

Chodzi o to właśnie zdjęcie. Jest duża szansa, że widzieliście je w całej Polsce na billboardach. Na przestrzeni tych 12 lat widziałem je w bardzo wielu miejscach, zresztą do dzisiaj można je spotkać.

Mam wielką prośbę, potrzebna jest mi Wasza pomoc. Czy możecie zrobić mi zdjęcia istniejących billboardów, samochodów, plakatów i wszelkich innych możliwych nośników, gdzie jest użyta fotografia?
Wystarczą mi zdjęcia zrobione komórką z informacją o miejscu zrobienia (chyba, że telefon ma geotagowanie to już sam sobie poradzę).
Zdjęcia przysyłajcie mi, proszę, do końca wakacji na adres: artur@arturnyk.pl

Nie mogę jeszcze wyjawić teraz wszystkich szczegółów, ale gdy już będzie po wszystkim, to na pewno wszystko dokładnie opiszę.

Będę Wam bardzo wdzięczny :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
realizacje
komentarz

19 czerwca 2011

| przez Artur Nyk

Bańki

Widzieliście na pewno już gdzieś reklamę T-mobile z bańkami mydlanymi latającymi w powietrzu. Co o niej sądzicie? Bo ja uważam, że jest miałka i nijaka. Nie rozumiem, dlaczego przejście od Ery do T-mobile wygląda, jakby palili za sobą wszystkie mosty. 
Nie dociera też do mnie sens nowych reklam, kilka razy złapałem się na tym, że nie wiedziałem, co to za  reklama, choć widziałem już je wcześniej. Po prostu jest tak niekonkretna, że nie zapamiętałem jej. Trochę dziwnie też, fruwające bańki mydlane, przypominają charakterystyczne kształty „baniek” Play. To nawiązanie też nie ma żadnego sensu dla mnie. 
Ale nie oni jedyni użyli baniek w reklamie. Przypomniało mi się, że ja też kiedyś puszczałem bańki na zdjęciach. 

To zdjęcie zrobiłem około 2000 roku dla Cersanitu w bardzo prosty sposób. Emi leżała sobie spokojnie na ziemi, a trzy osoby puszczały bańki z dziecięcych aparacików w kształcie Batmana :) Jak widać w bańkach, światło to dwa softy (100 x 100 cm). 
Fota była zrobiona na Mamiya’i, co niestety też widać. Slajdy to może i był najlepszy kiedyś materiał, ale pod warunkiem, że był dobrze wywołany. Tu niestety mam przykład, co się dzieje, gdy nie jest dobrze wywołany. Kolor od razu zrobił się kiepski i do tego koszmarne ziarno. 
Bardzo się cieszę, że już nie muszę pracować na slajdach :)
Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Jak to zrobiłem, Mamiya, realizacje, sesja
komentarz

17 czerwca 2011

| przez Artur Nyk

Iluzja euro

Zawsze lubiłem zdjęcia makro, gdzie cały plan mam w zasięgu ręki. Jedyne zdjęcia, które mogę robić sam bez asystentów i całej ekipy, bo po za mną nikt się już nie zmieści koło aparatu.
Na zlecenie agencji zrobiłem kiedyś próbę zdjęć do kalendarza z banknotami euro. Kalendarz miał być dla jakiegoś banku, a ilustracje miały cyframi nawiązywać do miesięcy. O ile bez problemu można było zrobić  miesiące 1,2,5,10 to inne trzeba było dopiero stworzyć z tego, co mamy.
Na pierwszy ogień wziąłem cyfrę 3. Wiedziałem, że jeśli to się uda, to z innymi miesiącami też sobie poradzę.
Najpierw wizyta w kantorze, gdzie zamiast pytać, po ile jest dzisiaj euro, to pytałem, czy mają idealnie nowe banknoty.
Potem próby, próby, próby wymyślenia koncepcji tworzenia różnych cyfr. I wreszcie ustawianie mozolnie po milimetrze planu. Miało to być tylko próbne zdjęcie, ale i tak starałem się, by było jak najlepsze. Jednak w pewnym momencie musiałem się poddać i zostawić smugę światła w górnym lewym rogu kadru. Mimo że starałem się, by krawędzie banknotu stykały się idealnie to w końcu zabrakło mi cierpliwości :)

Teraz trochę żałuję, bo ta smuga światła przeszkadza mi. Ale w końcu zawsze można to zrobić teraz w PS :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Jak to zrobiłem, realizacje, sesja
komentarz

13 czerwca 2011

| przez Artur Nyk

Kran w abstrakcji

Kiedy wymyślamy, jak ma wyglądać jedno zdjęcie, to sprawa jest jeszcze prosta. Jeśli robimy całą serię to poziom trudności rośnie. Najtrudniej jest, gdy musimy wymyślić koncepcję, która będzie realizowana przez długi okres.
W 2003 roku agencja Mediatec zleciła mi pierwsze zdjęcia kranów na okładki katalogów. Znając moje zdjęcia abstrakcyjne, wpadli na pomysł, by wykorzystać je jako tła dla kranów. Kolorowe fotografie szkła i papieru były na tyle uniwersalne, że pozwalały wkomponowywać w nie najróżniejsze krany i jednocześnie tak unikalne, że trudne do podrobienia przez konkurencję.
Pomysł spodobał mi się i realizując pierwsze zdjęcia postanowiłem tak je komponować, by zdjęcie kranu łączyło się ze zdjęciem szczegółu. Szukałem linii, które wychodząc z jednego zdjęcia, mają swoją kontynuację w drugim. W większości sytuacji dało się tak zrobić, ale kilka razy nie poszło zbyt dobrze. Wtedy szukałem kolorów, które pomagały w kompozycji obu fotografii.
Zdjęcia z tej serii robię do dzisiaj, nadal według tej samej koncepcji z 2003 roku. Pomysł się sprawdził i choć zdjęcia pochodzą z różnych lat to stanowią stylistyczną całość. A z tego jestem zadowolony.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
realizacje
komentarz

8 czerwca 2011

| przez Artur Nyk

Wszystko było nie tak

Przeszukując dzisiaj zdjęcia, wpadła mi w oko jedna fotografia z bardzo dziwnej sesji.
Było to kilka lat temu, gdy pracowałem dla Gerlacha. Robiłem dla nich dużą serię zdjęć katalogowych i aranżowanych porcelany i sztućców. W pewnym momencie pojawił się temat sesji zdjęciowej z modelkami do jakiegoś magazynu life style’owego. Nazwy nie podaję nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że nie pamiętam. Pierwszy raz wtedy dowiedziałem się, że taki tytuł istnieje.
W agencji, która obsługiwała Gerlach, powiedziano mi, że tym razem klient zdecydował, że zdjęcia będzie robił jakiś bardzo dobry fotograf z Warszawy.

No trudno, nie mogę przecież robić wszystkiego. Na drugi dzień zadzwonił do mnie Wojtek z Akademii Fotografii z propozycją, bym to ja zrobił tę sesję. Przez godzinę nie mogłem opanować śmiechu na myśl o minie klienta, gdy zobaczy mnie na sesji :)
Okazało się, że magazyn zlecił sesję Akademii Fotografii, a oni zadzwonili do mnie.

Gdy jednak przyjechałem na miejsce z moimi asystentami to mnie nie było do śmiechu. Dowiedziałem się, że między magazynem, a Akademią była jeszcze jedna agencja dziwnego pokroju, której zadaniem była organizacja strony.
Założenia były takie: sesja odbywa się w restauracji Belvedere w Łazienkach, gdzie jest mnóstwo światła i bieli, są dwie modelki z agencji Gudejko, a stroje są lekkie i przewiewne, w klimacie restauracji.
Natomiast realia lekko się różniły… Na miejscu dowiedzieliśmy się, że zdjęcia będą w restauracji, w Łazienkach, niedaleko Belvedere. Taka subtelna różnica. No i zamiast jasnego, rozświetlonego wnętrza, znaleźliśmy się w restauracji całkiem fajnej, ale o wystroju bardzo ciemnym i zupełnie innym klimacie.
Również modelki nie miały nic wspólnego z agencją Gudejko.

Rzeczy, które przygotował stylista, zupełnie nie pasowały do klimatu miejsca. Modelkami też nie byliśmy zachwyceni. Na dodatek dowiedzieliśmy się, że zamiast 8 godzin na sesję, mamy tylko 4.

Gdy już się uspokoiliśmy, zaczęliśmy się  zastanawiać, co robimy w tej sytuacji. Ja byłem za powrotem do domu, bo tego typu potraktowanie nas wszystkich było dla mnie niedopuszczalne.
Sławek na wszelki wypadek zaczął przygotowywać modelki, a my wisieliśmy na telefonach, rozmawiając ze wszystkimi, którzy maczali palce w tej sesji. Po dwóch godzinach Sławek zdążył przygotować dziewczyny, a my postanowiliśmy jednak zrobić zdjęcia, choć dzisiaj już nie pamiętam, co przeważyło o tej decyzji.

Zostały nam dwie godziny, na cztery zdjęcia. Gdy robiliśmy ostatnie zdjęcia, kelnerzy już bardzo nerwowo chodzili na około nas i prosili, byśmy kończyli, bo zaraz przyjdą klienci.
To zdjęcie, które tu pokazuję, było chyba najlepsze ze wszystkich. Po obróbce nawet dobrze wygląda, nie widać, że ściany są zielone, a sukienki różowe…

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Jak to zrobiłem, realizacje, sesja
komentarz

19 maja 2011

| przez Artur Nyk

Anioł awangardowy

Czy ktoś zgadnie, czego reklamą jest to zdjęcie? Zdjęcie nie jest najnowsze, ma chyba już dwa lata. Poznaniacy mają szansę go znać, bo właśnie w tamtych rejonach wisiało na billboardach.
Pracowaliśmy nad trzema zdjęciami cały dzień i pół nocy. Sławek, który był pomysłodawcą i kierował projektem, ciągle coś chciał poprawiać i ulepszać. Wyciągałem więc z wszystkich zakamarków najróżniejsze rzeczy, które mogły się w jakiś sposób przydać do stylizacji.
Dzielna Beata dawała zrobić sobie wszystko na głowie, jak chyba widać. Na czole, o ile się dobrze przyjrzycie, zobaczycie  siatkę budowlaną :)

Co więc może reklamować dziewczyna w takiej niezwykłej aranżacji? Sklep dla plastyków? Awangardowy salon ślubny? Przedstawienie teatralne?

Nie, to jest zdjęcie z billboardu centrum handlowego King Cross Marcelin. Sam bym nie zgadł, ale cieszę się, że zrobiliśmy takie zdjęcie, a nie kolejną słodką dziewczynę zachwyconą zakupami :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
realizacje, sesja
komentarz

17 maja 2011

| przez Artur Nyk

Jak to zrobiłem czyli jak wywołać wypadek

Ostatnio przeglądając zdjęcia, wpadło mi w oko jedno stare zdjęcie. Robiłem wtedy w różnych plenerach sesję dla firmy produkującej tkaniny. Same tkaniny nie były łatwe w fotografowaniu, bo w większości były to grube materiały obiciowe.
Jedno ze zdjęć wyobraziłem sobie na wielkiej łące, którą zapamiętałem na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W rzeczywistości okazało się, że nie jest to łąka, a pole z młodym zbożem. Wyszedł na jaw brak biologii w mojej szkole…

Pole miało jedną wielką zaletę, było na lekko wznoszącej się równinie, dzięki czemu było go więcej w kadrze. Naszą modelkę Bożenę, ubraliśmy w suknię z tkaniny i postawiliśmy na środku pola. Aby uzyskać małą głębię ostrości, założyłem do mojej mamiya najdłuższy obiektyw jaki miałem czyli 210 mm. Musiałem  stanąć więc dosyć daleko od Bożeny, cała ekipa też stała koło mnie.

A teraz wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem z przeciwnej strony. Wzdłuż pola rosły drzewa i gęste krzaki, była jednak jedna przerwa, tak około 20 m. Z samochodu jadącego z naprzeciwka, widać było nagle półnagą dziewczynę stojącą samotnie w zbożu… Nic dziwnego, że wszystkie samochody ostro hamowały i bardzo powoli przejeżdżały obok. Nas zauważali dopiero na końcu :)

Zdjęcie jest oryginałem, czyli skanem ze slajdu bez żadnej obróbki. To coś, co wygląda jak kurz na matrycy, to muchy, które obsiadły tkaninę i są poza głębią ostrości. Dzisiaj wiele rzeczy bym poprawił na tym zdjęciu, nim zobaczyłby to klient. Wtedy szedłem na prezentację z podświetlarką i lupą do oglądania :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
Jak to zrobiłem, Mamiya, realizacje, sesja
komentarz

18 kwietnia 2011

| przez Artur Nyk

Polej olej

Szewc bez butów chodzi, a fotograf? Fotograf nie ma czasu zrobić zdjęcia :)

Od prawie dwóch tygodni wiszą wszędzie billboardy Orlenu z moim zdjęciem, a ja nie mam kiedy zrobić sobie dobrej dokumentacji.
Zawsze mogę zwalić winę na pogodę. Ostatnimi dniami było pochmurno, a do zrobienia takiego zdjęcia przydałoby się dobre światło. Muszę też znaleźć dobrą lokalizację billboardu, by nie stał na tle jakiejś koszmarnej architektury. Nie wiem więc, czy uda mi się zrobić te zdjęcia, nim billboardy znikną…

W ramach „realizacji zastępczej” pokażę więc to samo zdjęcie, ale z innego zastosowania, bo ze stopki maila :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
realizacje
komentarz
← 1 … 3 4 5 6 7 →

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close