×
Artur Nyk Blog
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy
  • Fotografie
  • O mnie
  • Jak zostać fotografem
  • Jak to zrobiłem
  • do kawy

porady

29 kwietnia 2014

| przez Artur Nyk

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego:

Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Fotografia Artur Nyk www.arturnyk.pl

Blog, na którym znalazłem swoje zdjęcie, ma raczej bardzo mały zasięg, nie oznacza to jednak, że może sobie ktoś wykorzystać moją fotę bez pytania. Nie udało mi się znaleźć jakiegokolwiek kontaktu do autorki, zostawiłem więc w komentarzu wiadomość, by usunęła natychmiast to zdjęcie. Od tego czasu minęły dwa dni i nic się jeszcze nie dzieje, mój „komentarz” wciąż czeka na moderację.

Wiem już dokładnie natomiast, skąd zdjęcie zostało ściągnięte, zapisałem sobie je po prostu na pulpit i sprawdziłem nazwę. A nazwa jednoznacznie wskazała, że było pobrane ze strony Tatiany, stylistki, z którą zrobiłem to zdjęcie.

Kiedyś już o tym pisałem, ale dla zainteresowanych przypomnę jak znaleźć swoje zdjęcia w internecie.
Po pierwsze otwieramy stronę Google i przełączamy na Grafikę. W oknie wyszukiwania pojawia się wtedy aparat.

Klikamy na niego, a następnie na zakładkę Prześlij obraz i przycisk Wybierz plik. 
Otwiera się nam okno, w którym znajdujemy na naszym komputerze zdjęcie, którego chcemy poszukać w internecie. Zaznaczamy, klikamy Wybierz i to wszystko.

Google pokaże nam gdzie jest użyte nasze zdjęcie. Jednak nie zawsze pojawią się w wynikach wszystkie strony z tym zdjęciem. Warto kliknąć jeszcze Wszystkie rozmiary 

Wtedy zobaczymy zestawienie w jakich rozmiarach nasze zdjęcie pojawia się w sieci. Gdy najedziemy kursorem na zdjęcie, na dole wyświetli się adres strony. W ten sposób znalazłem kiedyś, że ktoś wrzucił  na swojego bloga całą serię moich zdjęć, ale z tego byłem zadowolony, bo podał moje nazwisko i link do mojej strony.

Czasem jednak dzieją się rzeczy dziwne, co pokazuje tylko, że wyszukiwanie zdjęć w Google nie działa idealnie. Dwa dni temu znalazłem moje zdjęcie użyte na tym blogu. Dzisiaj już Google nie znalazł go. Gdy poszukałem już nie oryginalnego, ale skadrowanego zdjęcia, w wynikach też go nie było. Dopiero gdy kliknąłem w Wszystkie rozmiary,  zdjęcie pojawiło się. Google ma tu jeszcze sporo do zrobienia.

Nie podaję celowo adresu owego bloga, bo po co mam robić mu jeszcze reklamę? A was zachęcam do poszukiwania swoich zdjęć w internecie. Mój znajomy, którego zdjęcia „przydają się” wielu firmom, czerpie z tego całkiem fajny dodatkowy dochód. Gdy już coś znajdzie, pisze maila, że bardzo się cieszy z faktu wykorzystania jego fotografii i prosi teraz o podanie danych do faktury :)

Follow on Bloglovin

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
foto mądrości, porady, Spytaj Artura
komentarz

16 kwietnia 2014

| przez Artur Nyk

Pierwszy Plan pod wodą czyli 10 porad jak fotografować pod wodą

Kolejny odcinek Pierwszego Planu kręciliśmy w hotelu Poziom 511 w Ogrodzieńcu. Słyszałem o tym miejscu już wcześniej i bardzo chciałem go zobaczyć. I rzeczywiście nie zawiodłem się, hotel jest pięknie położony, a każdy detal architektury czy wnętrz jest tam dopracowany. Nas jednak najbardziej interesował basen.

Sytuacja była bardzo komfortowa, ponieważ cały basen mieliśmy dla siebie. Rozkładaliśmy więc nasze bambetle, Natalia malowała już Sonię. Ja rozłożyłem lampy, główne światło dawał mi generator RX2400 z octą 175cm, idący cały czas na pełnej mocy. Musiał stać na korytarzu za szybą, bo innego miejsca nie było.

Kontynuuj →

backstage, foto mądrości, Jak to zrobiłem, plenery, porady, sesja, sprzęt, Spytaj Artura
komentarz

7 marca 2014

| przez Artur Nyk

Pierwszy Plan czyli TV przygoda

W ostatni wtorek nagrywałem zdjęcia do programu Pierwszy Plan . Pierwszy Plan to nowy, cykliczny program TVP Katowice, poświęcony w całości fotografii. Moje zadanie było proste, miałem dać kilka rad na temat fotografowania żywności. A wszystko dlatego, że cały program był nagrywany w restauracji Wodna Wieża w Pszczynie.

Wymyśliłem by pokazać dwa zupełnie odmienne podejścia do fotografowania jedzenia. Mając dwóch „uczniów”, każdemu z nich pokazałem jeden z tych sposobów. Pierwszy to korzystanie ze światła dziennego, czyli coś co może zrobić każdy w swoim domu. Drugi sposób to podejście profesjonalne, czyli zastosowanie światła błyskowego. W pierwszej chwili może się wydawać, że to drugie jest zdecydowanie lepsze. Ale… Nie zawsze tak jest.

Światło błyskowe ma całą masę zalet, jest powtarzalne, ma stałą temperaturę barwową, łatwo można zmieniać jego moc i charakter. Ale właśnie charakter jest najmocniejszą zaletą światła dziennego. Najlepszy softboks nigdy nie będzie dawał tak miękkiego światła, jakie możemy mieć w pochmurny dzień, najlepsza czasza nie da nam takiego światła jak ostre światło słoneczne. Choć więc musimy na to dzienne światło wyczekiwać, jesteśmy zależni od pór roku, pogody, pory dnia, to i tak warto robić zdjęcia w zastanym świetle.

W programie, moja część będzie trwała tylko kilka minut więc nie było tam czasu na dokładne omówienie i refleksje, ale zachęcam do jego obejrzenia. Premiera będzie 20.03 w TVP Katowice, a potem mam nadzieję, że będzie też do obejrzenia w internecie.

A 31.03 nagrywamy kolejny odcinek. Tym razem pod wodą :)

Dorota Prynda – pomysłodawczyni i prowadząca program ustala ze mną ostatnie szczegóły

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
backstage, foto mądrości, porady, Spytaj Artura, video, warsztaty
komentarz

12 lutego 2014

| przez Artur Nyk

Dzień aktualizowania portfolio

To taki dzień, kiedy wrzucam na wszystkie moje profile nowe zdjęcia. Jednocześnie jest to dzień, który dawno już sobie obiecuję, a mimo to jakoś on nie nadchodzi. Już miałem to nawet dzisiaj robić, ale jak zawsze pojawił się inny ważniejszy temat i jedyne na co mogłem sobie pozwolić, to na napisanie tego szybkiego posta.

Jak dużo takich sieciowych portfolio fotograf w ogóle potrzebuje? Zastanawialiście się nam tym? Moją pierwszą stronę zrobiłem w czasach gdy mało, który fotograf uznawał taki ruch za coś sensownego. Większość uważała, że to tylko moja fanaberia. Ale wtedy miałem rację, strona dała efekt i klienci sami zaczęli się do mnie zgłaszać. Od tego momentu uważam, że to bardzo istotna sprawa.
Ale potem zaczęły się pojawiać fejsbuki i inne dziwne wynalazki. Teraz jest tak dużo stron, które oferują fotografowi możliwość pokazania portfolio, że bez problemu można się w tym zgubić.

Obiecuję sobie więc, od dawna, że nadszedł czas, by poważnie się tym zająć. Pytanie tylko, które z tych portali są warte wysiłku włożonego w stworzenie i późniejszą aktualizację portfolio. A trzeba jeszcze potem poświęcać czas na odpowiedzi na maile, albo komentarze.

Co powiecie na małą dyskusję na temat tego gdzie warto się pokazać? Myślę, o stworzeniu  rankingu, gdzie warto być z powodów komercyjnych, a gdzie, gdy interesuje nas opinia innych, ale nie liczymy na zlecenie.

Ja na razie mam bardzo krótką listę:

Komercyjnie:
1. Facebook
2. Behance
3.

Amatorsko:
1. 500 px
2.

Sam jestem zaskoczony. Myślałem, że wypiszę z pamięci znacznie dłuższą listę… Nie wiem też kompletnie, na którą listę wpisać Instagram i Flickr? Co o tym myślicie? Gdzie pokazujecie swoje zdjęcia?

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
foto mądrości, porady
komentarz

9 lutego 2014

| przez Artur Nyk

Gadam do ściany czyli po co jest obiektyw

Wiesz po co jest obiektyw, co to przysłona i migawka, co to ogniskowa i jak rozkłada się głębia ostrości przy szerokim kącie? To świetnie. Jeśli jednak nie wiesz tego wszystkiego to pewnie zainteresuje cię, że nagrywam kurs podstaw fotografii. I choć prowadziłem już całą masę kursów, to ten okazał się najtrudniejszy, bo musiałem wytłumaczyć w nim pojęcia, nad którymi na co dzień się nie zastanawiam.

Wiem jak rozkłada się głębia ostrości przy szerokim kącie, na pełnej klatce i z ostrością ustawioną na 5 metrów od aparatu. I wiem co się zmieni gdy zmniejszę odległość i zwiększę przysłonę. No i kiedy czas będzie dostatecznie krótki, by zdjęcie było nie poruszone. A, i jeszcze jaki wpływ na to zdjęcie będzie miała ustawiona czułość i jak wprowadzić korektę by pomiar był prawidłowy, no i jak poradzić sobie z balansem bieli. I wiem jeszcze parę innych rzeczy.

Wiem te wszystkie rzeczy i nawet o nich nie myślę, palce same znajdują właściwe pokrętła i bez zastanowienia ustawiają wszystkie parametry. Po prostu nie myślę o tym i koncentruję się na ważniejszych aspektach zdjęcia. Przez to wydaje mi się, że to wiedza, którą ma każdy, tak jak każdy wie jak oddychać czy mówić.

Pamiętam gdy prowadziłem swoje pierwsze w życiu warsztaty. Spora ekipa ludzi siedziała na trawie w parku pszczyńskim, a ja opowiadałem o podstawach fotografii. Szło mi bardzo dobrze do momentu gdy jedna pani spytała: a co to jest ta przysłona?
W tym momencie chciałem walnąć się w głowę gumowym młotkiem. Ale palant ze mnie, skoro pomyślałem, że każdy wie co to przysłona. Gdyby wiedzieli wszystko na temat przysłony to pewnie nie przyszliby na kurs.

Nagrywając kurs dla eduweb.pl też musiałem wyjść z tego założenia. Ale jak to zrobić, by ktoś kto dotychczas robił zdjęcia komórką czy kompaktem, w łatwy sposób zrozumiał zależności między ogniskową, przysłoną, czasem naświetlania, głębią ostrości itd? Czy umiałbyś wytłumaczyć komuś jak się oddycha albo mówi?

Siedziałem więc, siedziałem, myślałem, konsultowałem, myślałem i tak bez końca. W końcu wymyśliłem co, kiedy i w jakiej kolejności powinienem opowiedzieć, jakimi przykładowymi zdjęciami opisać problem i kiedy lać wodę. Nie żartuję, wpadłem na ciekawy pomysł jak za pomocą wody i paru naczyń pokazać zależność czas-przysłona :) I kiedy myślałem, że najtrudniejsze mam za sobą pojechałem do Warszawy nagrać cały kurs.

Stwierdziłem, że Cambo to będzie świetny gadżet do pokazania jak zbudowany jest aparat.  A zdjęcie musiałem ukraść z  FB eduweb.pl, bo sam zapomniałem zrobić zdjęcie :)

Siadłem w nowym studio nagrań Eduweb przed kamerą i w pierwszym dniu nagrałem… 3 minuty :) Zdecydowanie wolę siedzieć po właściwej stronie aparatu czyli po stronie wyświetlacza, a nie przed obiektywem. Miałem wrażenie, że siedzę i gadam do ściany.
I zdecydowanie łatwiej jest mi precyzować swoje myśli pisząc, a nie mówiąc. Dlatego pierwszego dnia nagrałem tylko wstęp. Drugi dzień poszedł już znakomicie. Nagrałem ze dwadzieścia minut. Prawdziwy przełom :) Trzeciego dnia już się przyzwyczaiłem do sytuacji i nagrałem jakieś półtorej godziny. Jednak im więcej nagrywałem, tym więcej zastanawialiśmy się nad każdym słowem. Czy o wpływie wielkości matrycy w zależności od ogniskowej, powinienem powiedzieć gdy omawiam ogniskową, czy gdy mówię o przysłonie? Tego typu pytania mieliśmy na każdym kroku. A potem wszystko się znowu wywróciło gdy padło pytanie Agnieszki (recenzującej na bieżąco to co nagrywałem, z punktu widzenia osoby nie znającej się na fotografowaniu): ale po co tak naprawdę jest obiektyw? Bo ja nie wiem.

Wtedy zaniemówiłem na długo. I musiałem przyznać jej rację. Jeśli to ma być rzeczywiście kurs dla początkujących, to musi być w nim wszystko co istotne do zrozumienia zasad fotografowania.
Musieliśmy jeszcze raz wszystko przemyśleć. W końcu po czterech dniach w studio, nagrałem prawie wszystko. Teraz chłopaki w eduweb montują całość, potem zrobią niezależne recenzje i pojadę jeszcze raz by dograć poprawki. Nigdy bym, nie sądził, że kurs podstawowy może być dla mnie tak trudny. Czekam z niecierpliwością na następne kursy, już bardziej zaawansowane. Wtedy będę mógł się skupić na przekazywaniu konkretnej wiedzy fotograficznej i nie będę musiał się zastanawiać się czy kursant już wie co to jest czas naświetlania :)

Mam jeszcze do was prośbę, napiszcie mi w komentarzach co uważacie, że powinno znaleźć się w kursie podstawowym fotografii?
Poza wytłumaczeniem ogniskowej, przysłony, czasu naświetlania, ich wzajemnej relacji, wpływie na głębię ostrości i ruch na zdjęciu, czułości, balansu bieli, pomiaru ekspozycji, autofokusa, kompozycji, lampie błyskowej i jak po prostu zrobić zdjęcie :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
eduweb, porady, video, warsztaty
komentarz

Mam już BMW w garażu (gotowe)

Opublikowane w backstage, dobre zdjęcia, eduweb, Jak to zrobiłem, realizacje, samochody, sesja |

7 lutego 2014

| przez Artur Nyk | Komentarz

Niestety nie mam BMW w garażu, za to fotografowałem BMW w garażu. No dobrze, wiem, już dawno temu obiecałem, że pokażę te zdjęcia. Pewnie nawet część z was już o tym zapomniała, ale nie ja.
Na obronę mam, że trochę się działo. Złapałem gumę, zepsuł się młynek do kawy, dostałem mandat za parkowanie, w ulubionych skarpetkach przetarły mi się pięty, sąsiad złamał nogę, w sobotę pies strasznie głośno szczekał, wzywałem straż pożarną, bo drzewo się przewróciło, piwo się skończyło, zamarzł mi płyn w spryskiwaczu, a raz nie było prądu przez pięć godzin i na koniec urwałem sobie w Warszawie antenę na podziemnym parkingu. Naprawdę.

No, ale gdy przezwyciężyłem te wszystkie kataklizmy to skończyłem obróbkę zdjęć. I proszę bardzo, oto tak to wygląda:

A chwilę (małą chwilę) wcześniej wyglądało to tak:

O tym jak i co robiłem i w jakiej kolejności, zrobiliśmy solidny, chyba godzinny film, który jak dobrze pójdzie w przyszłym tygodniu będzie skończony. Będzie można go zobaczyć na portalu www.eduweb.pl

Nie zapomniałem też o dalszej części cyklu Samochód dla fotografa, lada dzień będę go kontynuował, ale najpierw jeszcze opowiem o tym jak gadałem do ściany :)

Napiszcie co sądzicie o zdjęciach BMW.

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej

28 stycznia 2014

| przez Artur Nyk

Mam dosyć (kupowania) sprzętu

Wiele lat temu byłem na spotkaniu ze znanym fotografem i zapamiętałem, mądrość jaką wtedy powiedział: nie liczcie na to, że kiedyś uznacie, że macie już dostatecznie dużo sprzętu fotograficznego, bo zawsze będzie coś jeszcze co chcielibyście mieć.
I przez te wszystkie lata, przyznawałem mu rację. Ciągle czegoś mi brakowało, o czymś innym myślałem, że gdybym to miał, to robiłbym lepsze zdjęcia itd. Innymi słowy, dałem się wkręcić w ciągłe kupowanie nowych, absolutnie niezbędnych zabawek.

I nagle teraz stwierdziłem, że przestało mnie to bawić. Koniec. Dotarłem do momentu, gdzie zrozumiałem, że spora część tych zakupów była tylko po to bym czuł się lepiej.
Wiem, że to co mówię jest kontrowersyjne i może właśnie popadłem z jednej skrajności w drugą.
Wszystko przez nowy obiektyw jaki kupiłem niedawno. Nie przepadałem nigdy za moim 24-105/4 L IS, nie dlatego, że był zły. Tak jakoś nie leżał mi. Postanowiłem więc w końcu kupić 24-70/4 L IS. O tak, ten mi się spodobał zdecydowanie. Wydałem na niego prawie 5000 zł i… i nic się nie zmieniło.
Kontynuuj →

Canon, Elinchrom, foto mądrości, Nikon, porady, samochody, sprzęt
komentarz

7 stycznia 2014

| przez Artur Nyk

Google nie działa? Czyli jak naprawić wyszukiwarkę na Bloggerze

Są takie rzeczy, które nie mieszczą się nam w głowie. Np. że BMW wypuści nowe M3, które będzie kiepsko jeździło, albo tytuł Masterchefa zdobędzie kucharz nie umiejący zrobić spaghetti.

Tak samo nie umiem pojąć dlaczego na Bloggerze, czyli stronie należącej do Google, nie działa wyszukiwarka! Owa wyszukiwarka nie jest wprawdzie oficjalnym produktem Google, ale jest przez nich polecana. Z drugiej strony, kuriozalne jest dla mnie, że firma, która zbudowała swoją potęgę na wyszukiwaniu informacji, nie udostępnia takiej możliwości na swojej własnej platformie do blogowania.

Ale udało mi się znaleźć rozwiązanie. Po kilku miesiącach, gdy do coraz większej pasji doprowadzało mnie to, że nie mogę znaleźć na własnym blogu potrzebnych mi informacji, postanowiłem użyć …. Goggle. Wiem, wiem, to bardzo odkrywcze.
Znalazłem rozwiązanie na forum Google, gdzie Stah Udin podaje kod jaki należy użyć aby wyszukiwarka działała. Dodałem kod jako nowy gadżet. I rzeczywiście działa.

Możecie już ją przetestować wpisując frazę, która was interesuje. Ja sam dzięki temu przypomniałem sobie o kilku postach, o których istnieniu już dawno zapomniałem, jak np. TEN, czy TEN.

PS. Jeżeli znacie się na kodowaniu, zerknijcie na ten kod czy wszystko jest z nim OK. Moja wiedza na ten temat jest nieco ograniczona i intryguje mnie dlaczego jest tam fragment o wyszukiwaniu plików png?

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej
do kawy, porady
komentarz

5 stycznia 2014

| przez Artur Nyk

Spytaj Artura czyli zdjęcia podwodne

grzegorz oleksa pisze…

A ja mam pytanie: jak się robi zdjecia modelkom pod wodą?
 
 
To prosta sprawa – trzeba umieścić modelkę pod wodą i zrobić jej zdjęcie ;)

No dobrze, sprawa nie jest taka prosta. Mamy tu dwa zasadnicze problemy : modelki pod wodą mają problemy z oddychaniem, a fotograf dodatkowo ma problem z zabezpieczeniem aparatu. 

Oto model idealny. Jacek schodził pod wodę, poprawiał ciuchy i pozował do kilku zdjęć w jednej serii. Ale on studiował na AWF

Kontynuuj →

Jak to zrobiłem, porady, sesja, sprzęt, Spytaj Artura
komentarz

15 grudnia 2013

| przez Artur Nyk

Spytaj Artura czyli kto może zostać asystentem

Michał pisze…

mam pytanko, czy warto pisać do fotografa w sprawie pracy asystenta jeżeli dopiero się zaczęło naukę i nie ma się tak naprawdę większego pojęcia co gdzie i jak, a tylko tyle że się przeczytało parę książek?

Takie pytanie dostałem od Michała na FB i postanowiłem, że zamiast odpowiadać tylko jemu, to napiszę o tym szerzej, bo temat jest ciekawy.

Otóż odpowiedz jest tylko jedna i brzmi : TAK. Zawsze warto napisać do fotografa, u którego chciałoby się zostać asystentem. Jak już kiedyś pisałem, nawet u najbardziej wziętego fotografa można wbić się na asystenta gdy ma się odrobinę szczęścia. Fakt, że nie ma się jeszcze dużej wiedzy fotograficznej, nie stawia nikogo na przegranej pozycji. Nie każdy bowiem fotograf będzie tego wymagał na początku. Może na przykład, w tym momencie, bardziej potrzebować osoby do nudnej i ciężkiej pracy przy przygotowaniu scenografii, albo kogoś do porządkowania produktów do dużej sesji. W ten sposób możecie rozpocząć współpracę z fotografem i przyglądać się jak wygląda sesja od kuchni. A tej wiedzy i doświadczenia nie zdobędziecie w żadnej szkole.

Inną kwestią jest, czy traficie na fotografa, który rozumie na czym polega praca z asystentem. Jeżeli zobaczycie, że fotograf nie chce dzielić się swoją wiedzą i wykorzystuje was tylko do ciężkich robót, to raczej poszukajcie sobie kogoś innego. Nie chcecie chyba targać walizek ze sprzętem, myć podłogi, albo stać w lodowatej wodzie trzymając lampę, jeśli fotograf całą swoją wiedzę będzie ukrywał przed wami w tajemnicy. Chyba, że traficie na kogoś, kto robi tak ciekawe sesje, że samo przebywanie na nich, jest warte ciężkiej pracy.

Ale gdy już dostaniecie taką pracę, a raczej możliwość pracy w zamian za zdobywanie doświadczenia, ( bo o wynagrodzeniu na początku raczej nie będzie mowy ) to wykorzystajcie to maksymalnie. Zadawajcie pytania, przyglądajcie się wszystkiemu szczegółowo i interesujcie się nie tylko ustawieniem świateł i doborem obiektywów, ale też jak wyglądają umowy z klientami i modelkami, jak ustala się budżety sesji i skąd czerpie się inspiracje.

W końcu kiedyś przestaniecie nosić ciężkie walizki i sami zaczniecie fotografować :)

Codziennik Artura Nyk – blog o fotografii reklamowej

asystent fotografa, foto mądrości, porady, Spytaj Artura
komentarz
← 1 … 3 4 5 6 7 … 20 →

Kategorie

5Ds (5) akt (8) Aperture (46) Apple (24) architektura (18) asystent fotografa (3) b&w (5) backstage (76) Bowens (9) Canon (69) Capture One (5) dobre zdjęcia (53) do kawy (116) eduweb (7) Elinchrom (33) foto mądrości (177) fotopiwo (8) Jak to zrobiłem (91) Jak zostać fotografem (10) Lightroom (2) Mamiya (19) Nikon (19) Photoshop (25) plenery (27) podróże (13) porady (123) portret (6) realizacje (68) reklama (20) samochody (59) sesja (191) sprzęt (113) Spytaj Artura (33) sztuka (6) test (25) video (20) warsztaty (43)

Ostatnie wpisy

  • 10. Jak wybrać oświetlenie fotograficzne – Lampy LED
  • Gram z Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy
  • 9. Mit 2 – Jasny obiektyw zawsze jest najlepszy 
  • 8. Obalamy mity – Pełna klatka nie zawsze jest lepsza
  • 7. Kupujemy aparat. Czyli o wyższości Canona nad Nikonem. Albo odwrotnie.
  • 6. Potem będę dużo zlecał, ale…
  • 5. AAAAAA, zdjęcia oferuję tanio

Archiwa

  • marzec 2024 (1)
  • styczeń 2024 (3)
  • grudzień 2023 (7)
  • luty 2023 (1)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (2)
  • luty 2018 (1)
  • maj 2017 (1)
  • kwiecień 2017 (1)
  • marzec 2017 (3)
  • luty 2017 (2)
  • październik 2016 (1)
  • kwiecień 2016 (3)
  • marzec 2016 (1)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (3)
  • październik 2015 (1)
  • wrzesień 2015 (2)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (1)
  • czerwiec 2015 (4)
  • maj 2015 (2)
  • kwiecień 2015 (3)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (14)
  • grudzień 2014 (21)
  • listopad 2014 (6)
  • październik 2014 (3)
  • wrzesień 2014 (2)
  • sierpień 2014 (4)
  • lipiec 2014 (1)
  • czerwiec 2014 (2)
  • maj 2014 (5)
  • kwiecień 2014 (5)
  • marzec 2014 (3)
  • luty 2014 (4)
  • styczeń 2014 (7)
  • grudzień 2013 (5)
  • listopad 2013 (6)
  • październik 2013 (4)
  • wrzesień 2013 (8)
  • sierpień 2013 (5)
  • lipiec 2013 (5)
  • czerwiec 2013 (5)
  • maj 2013 (1)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (3)
  • luty 2013 (4)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (8)
  • listopad 2012 (8)
  • październik 2012 (8)
  • wrzesień 2012 (1)
  • sierpień 2012 (11)
  • lipiec 2012 (8)
  • czerwiec 2012 (10)
  • maj 2012 (8)
  • kwiecień 2012 (8)
  • marzec 2012 (9)
  • luty 2012 (13)
  • styczeń 2012 (12)
  • grudzień 2011 (10)
  • listopad 2011 (16)
  • październik 2011 (20)
  • wrzesień 2011 (19)
  • sierpień 2011 (5)
  • lipiec 2011 (15)
  • czerwiec 2011 (26)
  • maj 2011 (19)
  • kwiecień 2011 (17)
  • marzec 2011 (16)
  • luty 2011 (24)
  • styczeń 2011 (20)
  • grudzień 2010 (18)
  • listopad 2010 (20)
  • październik 2010 (28)
  • wrzesień 2010 (22)
  • sierpień 2010 (14)

© Artur Nyk

↑

Polityka plików cookies

Mam najlepsze ciasteczka, idealne do kawy. Życzę miłego oglądania moich fotografii Odwiedź stronę Polityka plików „cookies” aby dowiedzieć się więcej.

Close